<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
Dwóch żołnierzy amerykańskiej armii zostało poważnie rannych w czwartek po tym, jak zostali zaatakowani przez brunata niedźwiedzia podczas ćwiczenia szkoleniowego w górzystym regionie Alaski – poinformowała armia.
Dwóch niezidentyfikowanych członków 11 Dywizji Powietrznodesantowej spotkało niedźwiedzia podczas „ćwiczenia w nawigacji terenowej” w Dolinie Arktycznej, która znajduje się na terenie Joint Base Elmendorf-Richardson, jak podaje Associated Press.
Żołnierze mieli środek na niedźwiedzie papryką, którego użyli, gdy zwierzę skoczyło na nich i zaatakowało – stwierdza komunikat prasowy.
„Zdarzenie jest obecnie poddawane dochodzeniu, współpracujemy blisko z władzami obiektu i lokalnymi przedstawicielami służb do spraw dzikiej przyrody, by zgromadzić wszystkie istotne informacje i zapewnić bezpieczeństwo wszystkim osobom w okolicy” – oświadczyła 11 Dywizja Powietrznodesantowa.
Pułkownik Jo Nederhoed, rzecznik 11 Dywizji Powietrznodesantowej, powiedział ABC News, że obaj żołnierze odnieśli poważne obrażenia i obecnie są leczeni w placówce medycznej w Anchorage.
W sobotę rano ich stan zdrowia się poprawił, ale będą wymagać dalszej opieki podczas rekonwalescencji – dodał Nederhoed.
11 Dywizja Powietrznodesantowa, zwana także Arctic Angels, to elitarne specjalistyczne oddziały Armii Stanów Zjednoczonych, które są wyszkolone do prowadzenia misji w warunkach ekstremalnej zimy i w wysokogórskich lokalizacjach.
Dywizja została po raz pierwszy utworzona w 1943 roku podczas II wojny światowej, następnie rozwiązano ją w 1958 roku. Ponownie aktywowana została latem 2022 roku.
Dwóch żołnierzy amerykańskich zostało poważnie rannych przez brunata niedźwiedzia podczas ćwiczenia szkoleniowego na Joint Base Elmendorf-Richardson w Anchorage, Alaski.
Dwaj niezidentyfikowani członkowie służb użyli papryki na niedźwiedziu, według wojska amerykańskiego (Na zdjęciu: Sztuczne zdjęcie brunatego niedźwiedzia w południowo-centralnej Alasce)
Nie ma aktualizacji dotyczących lokalizacji ani stanu niedźwiedzia, którego napotkali żołnierze, ale organy stanowe prowadzą dochodzenie w tej sprawie.
Departament Gospodarki Łowieckiej i Rybackiej Alaski poinformował, że nie znaleziono niedźwiedzi w okolicy po ataku na żołnierzy.
„Na podstawie śledztwa na miejscu i informacji od innych agencji, wygląda na to, że doszło do ataku obronnego przez niedźwiedzia niedawno wywodzącego się z leża” – powiedziały organy.
Próbki pobrane ze sceny będą analizowane pod kątem DNA, aby potwierdzić gatunek i płeć zaangażowanego niedźwiedzia – dodały organy.
Baza ma powierzchnię 100 mil kwadratowych w Anchorage, gdzie znajduje się do 350 niedźwiedzi czarnych i 75 niedźwiedzi brunatnych.





