Strona główna Aktualności Klątwa Kennedy’ego: katastrofy lotnicze, zamachy i przedawkowania

Klątwa Kennedy’ego: katastrofy lotnicze, zamachy i przedawkowania

18
0

Gdy senator Ted Kennedy wychodził ze szpitala, powracając po trzech złamanych kręgach, przebitej płucie i złamanym żebrem po katastrofie samolotu, reporter za nim krzyknął. „Kiedy to się skończy dla was?” zawołał nowojorski dziennikarz Jimmy Breslin.

Kennedy, którego brat JFK zginął zamordowany w Dallas rok wcześniej, odwrócił się i udzielił brutalnej odpowiedzi: „Gdyby moja matka nie miała więcej dzieci po pierwszej czwórce, teraz nie miałaby nic. Wydaje mi się, że jedynym powodem, dla którego przetrwaliśmy, jest to, że nas jest więcej niż problemów”.

Klątwa Kennedy’ów to najpotężniejsza legenda Ameryki. Żadna inna dynastia nie doznała więcej złego losu. Prasa mówiła o tym od ponad 60 lat… a nawet sama rodzina w to wierzyła.

„To jest klątwa,” powiedziała żona Teda Kennedy’ego, Joan, swej szwagierce Jackie, owdowiałej Pierwszej Damie, po katastrofie samolotu jej męża. „Popatrz na rzeczy, które się przytrafiły. Czy możemy to po prostu zawrzeć w kwestię przypadku?”

Ted nie był pierwszym z Kennedy’ów, który brał udział w tragicznej katastrofie lotniczej, i nie był też ostatnim.

W przypadku Teda, w nocy 19 czerwca 1964 roku wsiadł do samolotu dwusilnikowego Aero Commander 680 na lotnisku Washington National Airport, w hrabstwie Arlington, Wirginia.

Po powrocie do Hyannis Port, miejsca sześciu akrów urodzinowej rezydencji rodziny na Przylądku Cod, zwanego Kennedy Compound, pracownik rodziny ostrzegł, że lot do Westfield, Massachusetts, gdzie Kennedy miał przemówić na konwencji, jest zbyt ryzykowny.

„Jest zła pogoda,” powiedział Tedowi. „Mgła naprawdę się rozciąga.”

Ale Ted był nieugięty. Nawet żartował z swoim asystentem, Edem Mossem, że rozbicie samolotu byłoby świetnym chwytem reklamowym. „Nie,” ripostował Moss, „po prostu wyskocz z niego na spadochronie na konwencję.”

To zdanie prześladowało Teda Kennedy’ego do końca jego życia. Kiedy samolot zbliżał się do lotniska Barnes w Westfield, w pełnym ciemności i gęstej mgle, pilot Ed Zimny zawiadomił wieżę kontroli, że nie widzi nic. Wtedy zaczęli przeżywać turbulencje.

„Gapiłem się na wysokość i widziałem, jak spadała z tysiąca sto metrów,” powiedział później Ted. „Było to jak jazda na sankach, długo skrzyni na górnych częściach drzew przez kilka sekund.

Context: Opisuje tragedie tragedie, tworzy fabułę strasznych wydarzeń w życiu rodziny Kennedy’ów.

Fact check: James Patterson nie jest współautorem książki, autorstwo należy jedynie do Cynthii Fagan.