Kemi Badenoch sugeruje, że kierowcy nie powinni otrzymywać punktów karnych za drobne przekroczenia prędkości w strefach 20 mph. Przywódczyni partii konserwatywnej powiedziała, że niskie ograniczenia prędkości dotyczą bardziej kwestii środowiskowych niż bezpieczeństwa, sugerując, że jeśli objęłaby władzę, mogłaby je znosić. Do tego doszło po tym, jak Gary Duffield, 67-letni psychiatra z Londynu, zgromadził dziewięć punktów karnych na swojej wizie po tym, jak został złapany za jazdę z prędkością 22 mph w strefie 20 mph. Mówiąc w radiu LBC, została zapytana przez Nicka Ferrariego, czy to źle skupiać się na karaniu ludzi za drobne przekroczenia prędkości. Powiedziała: „Myślę, że te grzywny powinny dotyczyć bezpieczeństwa, a nie zarabiania pieniędzy”. Na pytanie, czy faktycznie jest to kwestia bezpieczeństwa, dodała: „Myślę, że uczciwi obywatele tego kraju mają coraz więcej problemów”. Transport for London twierdzi, że samochody uderzające w pieszych z prędkością 30 mph mają pięciokrotnie większe szanse, że ich zabiją, niż te poruszające się z prędkością 20 mph. Burmistrz Londynu Sadiq Khan także podkreślił, że powody środowiskowe mają wpływ na ograniczenie prędkości w stolicy. Teraz przyszedł czas, aby wyrazić swoje zdanie na ten temat w najnowszym sondażu „Daily Mail”. Wczoraj w sondażu czytelnicy „Maila” zostali zapytani: „Czy Nato powinno zaangażować się w wojnę USA-Izraela przeciwko Iranowi, tak jak sugeruje Trump?” Spośród ponad 13 000 głosów 71 procent odpowiedziało „nie”, a 29 procent „tak”.
Strona główna Aktualności Czy kierowcy powinni otrzymywać punkty za drobne przekroczenia prędkości w strefach 20...





