Strona główna Aktualności Hiszpański polityk wzywa do ograniczenia liczby turystów

Hiszpański polityk wzywa do ograniczenia liczby turystów

42
0

Hiszpański polityk wezwał do wprowadzenia ograniczeń w turystyce, ostrzegając, że rosnąca liczba turystów sprawia, że w niektórych najpopularniejszych miastach nadbrzeżnych w kraju „niemożliwe jest życie”.

Alberto Ibáñez, poseł lewicowej koalicji Valencian Compromís, stwierdził, że teraz konieczne są surowe kontrole, aby ograniczyć rozwój branży, gdyż miejscowi coraz bardziej są wypychani.

Mówiąc do agencji Europa Press, twierdził, że miasta, w tym Alicante i Walencja, osiągnęły punkt krytyczny, a dzielnice przekształcają się w „plan filmowy dla turystów”.

Ibáñez formalnie poprosił hiszpański parlament o utworzenie podkomisji, która zbadałaby wpływ turystyki na jakość życia, argumentując, że powinna ona uchwycić rosnące „frustracje” mieszkańców w gorących miejscach docelowych.

Ostrzegał, że w wielu obszarach tradycyjne przedsiębiorstwa znikają, gdy miasta coraz bardziej koncentrują się na zwiedzających.

„Zamkniesz piekarnię, aby otworzyć sklep z wypożyczalnią szafek lub wypożyczalnię rowerów, z wszelkimi negatywnymi skutkami, jakie to powoduje,” powiedział, popierając to, co opisał jako „zmniejszanie turystyki”.

Polityk skrytykował również turystykę kryminalną, twierdząc, że liczba pasażerów przybywających do Walencji w dniach o dużym natężeniu ruchu może przewyższać liczbę mieszkańców miasta.

Argumentował, że tacy turyści niewiele przyczyniają się do lokalnej gospodarki, jednocześnie obciążając infrastrukturę i środowisko.

People are seen spraying tourists and buildings with water guns and pistols during an anti-tourism demonstration in Barcelona

Ludzie używają pistoletów wodnych do zraszania turystów i budynków podczas demonstracji przeciwko turystyce w Barcelonie

Tourists are seen walking past a placard reading 'less tourists' during an anti-tourism protest in Barcelona

Turyści przechodzą obok plakatu z napisem „mniej turystów” podczas protestu przeciwko turystyce w Barcelonie

Mężczyzna idzie ulicą, mijając graffiti na zamykanej żaluzji sklepu, na której jest napisane 'Turystów do domu' w Barcelonie

Mężczyzna idzie ulicą, mijając graffiti na zamykanej żaluzji sklepu, na której jest napisane 'Turystów do domu’ w Barcelonie

„To są ludzie, którzy zjeżdżają tutaj i nie wiedzą, czy są w Walencji, Sewilli czy Barcelonie,” powiedział. „Kupują tą samą pamiątkę i nie wydają na piwo więcej niż pięć euro.”

Ibáñez dodał, że rozszerzanie portów, aby pomieścić więcej statków wycieczkowych, powinno zostać odrzucone, a przyloty powinny być zamiast tego ograniczone.

Wskazał na wysokościowy kurort Benidorm jako ostrzeżenie, co może się stać, gdy turystyka dominuje w lokalnej gospodarce.

„Nie potrzebujemy więcej turystów; nie możemy pozwolić więcej” – powiedział. „Możemy nadal tego zaprzeczać aż do dnia, kiedy nie zostanie już żaden mieszkaniec”.

Mimo obaw o uderzenie gospodarcze, upierał się, że miasta takie jak Walencja nie są już zależne wyłącznie od turystyki.

Zamiast tego argumentował, że „turystyka żyje kosztem miasta i je pochłania”, wzywając do szerszego przemyślenia gospodarczego w celu tworzenia miejsc pracy poza sektorem turystycznym.

Jego komentarze pojawiają się w kontekście narastającego sprzeciwu w Hiszpanii wobec nadmiernego turystyki, z protestami i coraz sztywniejszymi ograniczeniami już wprowadzanymi w kilku głównych destynacjach.