Wczesnym piątkowym rankiem, dwuosobowa załoga F-15E Strike Eagle dokonuje ostatnich sprawdzeń przed startem. Najpierw wyświetlacz nawigacji, a następnie systemy broni. Pilot wciska gaźniki na pełną moc i przyspiesza po pasie startowym, zostawiając ogromną bazę lotniczą Muwaffaqa Saltiego na północno-zachodnim Jordanie za sobą. Tak rozpoczyna się ich przeznaczeniowy lot nad Irakiem i w dół do południowo-zachodniego Iranu, ponad 800 mil odległości.
(Mission: Amerykanie pochodzący z RAF Lakenheath w Suffolk, przemieszczeni na Bliski Wschód z operacją Epic Fury, w Jordanii mieli dużo czasu, by przemyśleć swoją misję.)
(Mission: Dowiedzieli się, że podczas trwania wojny nie stracono żadnego samolotu USA z powodu ognia wroga – i prezydent Trump twierdził o pełnej dominacji na niebie nad Iranem.)
(Mission: Ważne było, żeby szybko działać, ponieważ Iran odnosił sukcesy w poszukiwaniu drugiego lotnika.)
(Mission: Niepokojące było to, że groźna sytuacja, której doświadczyli, dowodziła, że F-15 nie posiada zdolności stealth obecniejszych generacji myśliwców.)
Silnik, poziom paliwa i awionika były stale monitorowane przez pilota, który w regularnych odstępach czasu utrzymywał kontakt z dowództwem. Za nim, na tylnej kabinie kokpitu, operator systemów uzbrojenia obsługiwał złożone systemy radarowe, sensorowe i obronne. F-15E Strike Eagle został zaprojektowany zarówno do walki powietrznej, jak i dalekiego zasięgu, misji ataku na ziemię.
(War: Rząd Iranu pochwalił się, że użył nowego systemu obrony powietrznej do zestrzelenia samolotu.)
(Po zestrzeleniu: Żołnierze amerykańscy byli zaopatrzeni w miotacze sygnałów ratunkowych i urządzenia komunikacyjne.)
(Po zestrzeleniu: Niestety, jeden z F-15 trafił w samo sedno celu jednego z jego strachów.)
(Rescue: Silne obawy panowały, że dla drugiego lotnika ostatnie chwile stoją na krawędzi.)
(Rescue: Trudno było docierać do drugiego pilota, a z każdą upływającą godziną perspektywa dotarcia do niego przed Iranem stawała się coraz bardziej cieńsza.)
(Rescue: Operacja ratunkowa była pełna niebezpieczeństwa i szalenie trudna.)
(Rescue: Amerykańscy helikopterowcy znaleźli pilota F-15 w prowincji Kohgiluyeh i Boyer-Ahmad.)
Podejmując desperackie działania, amerykańskie helikoptery spotkały się z ogniem, ale „skoczkowie-para-ratownicy” – członkowie odważnej jednostki lotnictwa wojskowego, której motto brzmi „Te rzeczy, które robimy, po to, żeby inni mogli żyć” – zdołali dotrzeć pierwszy do pilota i wynieść go na bezpieczną pozycję.
(Po zestrzeleniu: Obu amerykańskich lotników wyróżniały wielostronne umiejętności ratunkowe oraz zdolności do działania w niebezpiecznych warunkach.)







