Strona główna Aktualności Gubernator Rosji powiedział, że uderzono w rurociąg w Primorsku. Dwie godziny później...

Gubernator Rosji powiedział, że uderzono w rurociąg w Primorsku. Dwie godziny później powiedział, że nie było. NASA pokazała pożar w farmie zbiorników.

80
0

Drony ponownie zaatakowały infrastrukturę paliwową w porcie Primorsk, największym rosyjskim terminalu eksportu ropy naftowej na Morzu Bałtyckim, położonym obok Finlandii, ponad 900 km od Ukrainy, w nocy z 5 kwietnia. Gubernator obwodu leningradzkiego, Aleksandr Drozdenko, początkowo zgłosił atak na rurociąg naftowy – chociaż jego relacja zmieniła się znacząco w ciągu dwóch godzin – a dane satelitarne FIRMS NASA umieściły pożar w farmie zbiorników, a nie w rurociągu.

Strajk jest najnowszym w ciągu trwającej kampanii Ukraińskiej przeciwko rosyjskiej bałtyckiej sieci eksportu ropy naftowej, która była wielokrotnie atakowana od 23 marca. Nacisk Ukrainy na infrastrukturę eksportową bałtyckiej ropy stanowi część szerszej kampanii wymierzonej we wszystkie kategorie rosyjskich dochodów z ropy – od rafinerii głęboko wewnątrz Rosji po porty, które wysyłają surową ropę na światowe rynki, a nawet do pojedynczych tankowców tajnego flotylli. Rosja uzyskuje około jednej czwartej swojego budżetu państwowego z dochodów z ropy i gazu, co czyni ataki na porty jednym z najbardziej bezpośrednich dźwigni dostępnych dla Kijowa w celu wyczerpania funduszy wojennych finansujących inwazję.

Relacja gubernatora zmienia się: roszczenie o rurociągu cofa się do zbiornika paliwa

Drozdenko początkowo ogłosił około godziny 7:30 rano, że obrona powietrzna zestrzeliła 19 dronów nad obwodem lenigradzkim, a „zanieczyszczenia” dronów – standardowe rosyjskie sformułowanie stosowane do kamuflowania zawodności obrony powietrznej i bagatelizowania udanego ataku — uszkodziły „jedną sekcję rurociągu naftowego w okolicach portu Primorsk”, a „bezpieczne spalenie z zamkniętej rury” jest w toku, bez ofiar.

Do godziny 9:30 nastąpiła aktualizacja, że rurociąg nie został jednak uszkodzony. Zamiast tego, gubernator twierdził, że odłamki zestrzelonego drona przekłuły zbiornik paliwa, powodując wyciek paliwa, i że konsekwencje zostały już zaadresowane.

Portal Militarny zauważył, że system monitorowania pożarów satelitarnych FIRMS NASA umieścił ogień nie przy rurociągu, a bezpośrednio w magazynie paliwa na terenie portu – prawdopodobnie ten sam ogień płonący tam od 23 marca.

Militarny sugerował, że gubernator mógł odnosić się do przybrzeżnej infrastruktury rurociągowej portu, a nie do osobnego rurociągu głównego, biorąc pod uwagę, że Primorsk jest punktem końcowym Bałtyckiego Systemu Rurociągów.

Dowódca Ukraińskich Sił Bezzałogowych, Robert „Madyar” Brovdi, potwierdził, że jego jednostki zaatakowały infrastrukturę naftową w okolicach Primorsk w nocy.

Primorsk: główny hub eksportu ropy naftowej Rosji na Bałtyku, atakowany od marca

Primorsk jest jednym z największych rosyjskich przejść eksportowych ropy na Bałtyku, działając jako punkt końcowy Bałtyckiego Systemu Rurociągów i zdolny do obsługi około 1 miliona baryłek ropy naftowej dziennie. Wraz z Ust-Lugą Primorsk obsługuje około 2 milionów baryłek dziennie w ramach rosyjskiego eksportu ropy.

Atak z 5 kwietnia trafia w już bardzo zdegradowany port. Ukraina po raz pierwszy uderzyła w Primorsk w nocy z 22 na 23 marca, w 249-dronowym ataku nocnym, podpalając zbiorniki paliwa i zmuszając do ewakuacji. Pożary potwierdzono, że wciąż trwają dni później. Obrazowanie satelitarne pokazało, że co najmniej osiem zbiorników o pojemności 50 000 m³ płonęło – około 40% całkowitej pojemności magazynowej terminalu.

Po kolejnym ataku na Ust-Lugę, Ukraina wróciła zarówno do Primorsk, jak i Ust-Lugi w nocy z 26 na 27 marca, trzeci atak na oba porty w ciągu pięciu dni, z danymi satelitarnymi NASA potwierdzającymi nowe pożary w obu miejscach. Ust-Luga została zaatakowana po raz czwarty 30-31 marca, a pożary wciąż płonęły, a tankowce czekały na brzegu. Estońskie służby wywiadowcze oszacowały, że kampania zatrzymała 40-50% bałtyckiego eksportu ropy Rosji.