Akcje na całym świecie wzrosły, a ceny ropy spadły w środę, gdy nadzieje na zakończenie wojny z Iranem zaczęły narastać. To pomimo tego, że niektóre sygnały, które inwestorzy uznali za obiecujące, są już podważane, a kilka wcześniejszych przejawów optymizmu na rynkach finansowych szybko zostało złamane przez ciągłe, zacieśnione walki w wojnie.
S&P 500 wzrósł o 0,7%, powiększając swój skok z dnia poprzedniego, co było najlepszym wynikiem od wiosny ubiegłego roku. Nastąpiły jeszcze większe wzrosty na giełdach akcji w Europie i Azji, w tym skok o 8,4% w Korei Południowej, które nadrabiały zaległości w stosunku do wtorkowego wzrostu na Wall Street.
Obawy przed nasileniem się wojny na inflację
Obawy na Wall Street związane są z możliwością trwania wojny przez długi czas i zablokowania przez nią dostaw ropy naftowej i gazu z Zatoki Perskiej na rynki światowe, co mogłoby spowodować brutalny wzrost inflacji.
Na Wall Street nadzieja szybko zaczęła przeradzać się w wątpliwości, prowokując maniakalne wahania na rynkach finansowych od momentu rozpoczęcia wojny. Trump także wygłaszał oświadczenia, które podnosiły rynki, tylko po to, by później zwiększyć groźby wojskowe, powodując szybkie zanikanie tych zysków.
Thomas Mathews, szef rynków w regionie Azji i Pacyfiku w Capital Economics, powiedział w środowym komunikacie: „Mimo nadziei na deeskalację, uważamy, że skutki wojny w wielu przypadkach byłyby obecne nawet gdyby wojna zakończyła się szybko”.
Nowa sondaż : Iran uderza w zatokę Kuwejtu.







