Ukraiński obywatel i obywatel Rumunii zatrzymani pod zarzutem monitorowania dostawcy dronów dla Ukrainy działał w imieniu rosyjskiej wojskowej służby wywiadowczej GRU, informuje Der Spiegel.
Pojawia się coraz więcej dowodów na to, że operacja była kierowana z Moskwy.
Zgodnie z informacjami Der Spiegel, podejrzani – Ukrainiec Serhii N. i obywatel Rumunii Alla S. – prowadzili działalność szpiegowską w Niemczech dla GRU. Śledczy przywołują jako kluczowy dowód znalezione w telefonie Serhii N. wiadomości czatowe z grudnia.
Monitorowanie biznesmena i spisek morderczy
Podejrzani monitorowali bawarskiego przedsiębiorcę, który dostarcza drony i powiązane komponenty do Ukrainy. Filmowali zarówno jego miejsce pracy, jak i adres zameldowania. Śledczy uważają, że monitorowanie mogło być częścią przygotowań do zamachu.
Niemieckie służby bezpieczeństwa otrzymały informacje o potencjalnym zagrożeniu dla producenta dronów w połowie grudnia. Krótko potem policja zatrzymała Serhii N. na adresie biznesmena, gdy ten nagrywał materiał na swój telefon. Choć krótko zatrzymany, władzom udało się skopiować dane z jego urządzenia.
Zatrzymanie i ucieczka: działania po ujawnieniu
Dane czatu wskazują, że Serhii N. utrzymywał kontakt przynajmniej z jednym operatorem w Rosji, zidentyfikowanym przez służby bezpieczeństwa jako związany z GRU. Krótko po interakcji z policją, udał się do Hiszpanii.
Zdaniem śledczych, Serhii N. pochodzi z Charkowa i pracował jako murarz. W 2011 roku miał problemy z prawem w Ukrainie związane z narkotykami. Przybył do Niemiec jako uchodźca cztery lata temu i mieszkał w Hessheim w Nadrenii-Palatynacie. Władze są zdania, że rosyjskie służby wywiadowcze zwerbowały go poprzez Telegram.
Zwerbowanie przez Telegram i różne ścieżki podejrzanych
Po tym, jak Serhii N. uciekł do Hiszpanii w grudniu, rosyjscy operatorzy skontaktowali się z Allą S. za pośrednictwem Telegrama. Służby bezpieczeństwa uważają, że dwóch podejrzanych zostało zwerbowanych niezależnie i nie znali się nawzajem.
Alla S. aktualnie przebywa w areszcie przedprocesowym w Niemczech. Serhii N. pozostaje w Hiszpanii pod ograniczeniami podróżowania, oczekując na ewentualne ekstradycję do Niemiec.





