Były policjant skazany za korupcję zaprzeczył wczoraj, że zeznaje w sprawie procesu o naruszenie prywatności księcia Harry’ego z „msty”.
Jerry Yanover, świadek dla Harry’ego, powiedział, że usłyszał prywatnego detektywa Gavina Burrowsa przechwalać się pracą dla Daily Mail i The Mail On Sunday.
Zaprzeczył, że kłamie lub że został poinformowany o złożeniu oskarżenia, lub że został opłacony przez skazanego hakera telefonicznego Grahama Johnsona, byłego dziennikarza tabloidu, który obecnie pracuje jako badacz w zespole prawnym księcia Sussexu.
Panie Burrows ma zeznawać w przyszłym tygodniu. Sąd usłyszał, że jego zeznania stanowią trzon najpoważniejszych zarzutów przeciwko gazetom.
Harry jest jednym z siedmiu znanych osobistości pozywających Daily Mail i MoS o domniemane nielegalne pozyskiwanie informacji.
Associated Newspapers, wydawca obu tytułów, zaprzecza, jakoby jego dziennikarze zlecali prywatnym detektywom hakowanie poczty głosowej, podsłuchiwali rozmowy lub wykradali prywatne informacje.
Panie Yanover, były posterunkowy, założył firmę detektywistyczną, gdy był na zwolnieniu lekarskim z pracy w Metropolitan Police, i zatrudnił pana Burrowsa.
Później został skazany na 27 miesięcy więzienia za naduzycie władzy publicznej i uważa, że pan Burrows był informatorem.
Panie Yanover, 58-letni, powiedział wczoraj w Sądzie Najwyższym, że pan Johnson zwrócił się do niego w sprawie oskarżeń pana Burrowsa, ale zaprzeczył, że została mu zaoferowana zapłata za zeznania.
Dodał: „To okazja… aby ujawnić moją wersję historii. Nie mam żalu do Gavina Burrowsa. Ale… ludzie powinni być pociągani do odpowiedzialności”.
Proces trwa dalej.



