Półki w piwnicy są zapełnione domowym dżemem, suszonymi grzybami, makaronem, konserwami rybnymi, fasolą, marynowanymi warzywami. Na parapecie w kuchni linie skrzyń z sadzonkami, a na dachu panele słoneczne zapewniają energię, nawet zimą.
To dom Ewy Rinblad, 48-letniej lekarki rodzinnej, która mieszka na wyspie Gotlandia w Szwecji. Razem z mężem Freke Ekstrandem, 60-latkiem, są przygotowani na przetrwanie w kryzysie.
Jeśli muszą żyć bez bieżącej wody, mają 6000 litrów zgromadzonych w zbiornikach. Jeśli świeże zapasy jedzenia się kończą, będą mieć własne warzywa i produkty z kurczaków trzymanych na zewnątrz.
'Niewątpliwie można być przygotowanym bez kurczaka’, mówi Ewa, 'ale jajka są miłe’.
'Jest dużo jedzenia, abyśmy mogli przetrwać przez kilka miesięcy,’ kontynuuje. 'Byłoby nudno, ale bylibyśmy w stanie przezyc’. Nawet ma opakowanie waty cukrowej dla swojego 11-letniego syna.
Po prostu te czasy są dość niepokojące, mówi Eva, kiedy spotykamy się w jej domu w Tofta, 20 minut na południe od stolicy, Visby. Tofta to miejscowość turystyczna znana z długiego piaskowego plaż i czystej błękitnej wody. Teraz znajduje się tam także koszary wojskowe.
Ewa mieszka z mężem, Freke’em, pracownikiem baru i destylarni, oraz synem z jej pierwszego małżeństwa. Jej córka, 17-latka również z pierwszego małżeństwa, uczęszcza do liceum w Sztokholmie, gdzie mieszka z ojcem. Evan przeprowadziła się tutaj z Sztokholmu około 14 lat temu.
'Rozwiązaliśmy jednostki wojskowe po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku’, mówi Alf Söderman, dyrektor obrony cywilnej na wyspie.
Szwecja ma historię bycia przygotowaną na kryzys. Każdego roku rząd rozprowadza broszurę – 'Ważne informacje dla mieszkańców Szwecji’ – z detalami na temat przygotowań do sytuacji kryzysowych. Zwykle skupia się ona na burzach śnieżnych, pożarach lasów, powodziach i katastrofach naturalnych.
Ale najnowsza broszura ostrzega przed 'atakiem cybernetycznym, terroryzmem i sabotażem’, a obraz na jej okładce przedstawia kobietę ubraną w mundur bojowy trzymającą Karabin szturmowy AK-47. 'Zagrożenie militarnego dla Szwecji wzrosło’ – stwierdza. 'Musimy być przygotowani na najgorsze: że inny kraj nas zaatakuje bronią’.
'Na ogół to bardzo niepokojące czasy’, mówi Ewa.





