Ukraińskie Siły Powietrzne otrzymały drugą partię mobilnych symulatorów lotu F-16, o czym poinformowało Ministerstwo Obrony 13 lipca. Maszyny pozwalają pilotom ćwiczyć walkę bez startu – i w przeciwieństwie do zwykłego symulatora, mogą być spakowane i przewiezione gdzie indziej, gdy pole lotniska zostanie trafione.
Ukraina toczy wojnę, w której jej najcenniejszy sprzęt jest najtrudniejszy do zastąpienia, a Rosja atakuje bazy, gdzie ten sprzęt się znajduje. Cokolwiek generuje zdolność bojową nie narażając samolotu – bądź pasa startowego – jest tu warte więcej niż w dowolnych siłach NATO w czasie pokoju.
Ukraina otrzymała około połowę myśliwców, które obiecali jej partnerzy europejscy. Te, które latają, bronią Ukrainę każdej nocy. Żaden z nich nie może być szybko wymieniony, a każdy ma określoną liczbę godzin lotu w swojej konstrukcji, zanim będzie wymagał głębokiego utrzymania. To sprawia, że szkolenie jest drogie w sposób, w jaki nie jest dla innych sił powietrznych. Każda godzina, którą ukraiński pilot spędza ucząc się przechwytywania pocisku manewrującego, to godzina zużycia na samolocie, który powinien być przechwytywaniem pocisków manewrujących. Godzina w symulatorze kosztuje mniej, nie naraża żadnego samolotu i nie zużywa floty.
„Mocniejsze szkolenie oznacza szybsze przygotowanie, zachowany okres służby samolotu, i znacznie większą skuteczność w powietrzu. Obrona nieba to nasz główny priorytet.” – powiedział Minister Obrony Mykhailo Fedorov, gdy pierwsze jednostki mobilne przybyły w kwietniu.
Klasyczny symulator lotu to budynek, ma adres, a Rosja zna adresy ukraińskich baz lotniczych. Te symulatory nie – zostały zbudowane według specyfikacji Ukrainy – oprogramowanie odzwierciedla ukraińskie tereny i warunki pogodowe – i mogą być przeniesione w ciągu kilku dni. Szkolenie nie przestaje się dla pocisku nikogo. Wznowi się w przyszłym tygodniu gdzie indziej. Fedorov nazwał mobilność kluczową dla bezpieczeństwa pilotów w ciągłych atakach. Ministerstwo twierdzi, że tylko garstka takich systemów istnieje gdziekolwiek, ponieważ są drogie w budowie.
Holandia, Czechy i Austria dostarczyły tę partię poprzez Koalicję Zdolności Lotniczych, grupę krajów, która przez ostatnie trzy lata budowała ukraińskie siły F-16 – samoloty, pilotów i szkolenie do ich latania.





