Chcę opowiedzieć o mieście, które kiedyś zajmowało się produkcją szkła.
Nie bronią, nie stali – szkło. Okna, butelki, lustra. Kostiantynówka, w obwodzie donieckim, leży nad rzeką Krywyj Toreć i przed rosyjską inwazją mieszkało tam około 67 000 osób. Do wiosny 2026 roku pozostało tylko 2500 – głównie starszych osób, które zdecydowały, że umieranie w swoich domach jest bardziej akceptowalne niż ich opuszczenie.
W wieczór 3 lipca Władimir Putin pojawił się w mundurze wojskowym na stanowisku dowodzenia i ogłosił, że rosyjscy żołnierze „całkowicie zdobyli” Kostiantynówkę. Zdjęcia flag krążyły po rosyjskich kanałach Telegram, a Kreml nazwał to ważnym strategicznym osiągnięciem. Ale pojawił się jeden problem – miasto nie upadło.
Sztab Generalny Ukrainy nazwał ogłoszenie kłamstwem, twierdząc, że jednostki Wschodniej Grupy kontynuowały operacje obronne wewnątrz Kostiantynówki.
…
By Ukraina doczekała się władzy dyplomatycznej w sprawie zakończenia tego konfliktu. [Fact Check: Władimir Putin ogłosił zdobycie Kostiantynówki, ale miasto rzeczywiście nie upadło. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, odrzucił to stwierdzenie na mediach społecznościowych.]
(Context: Artykuł porusza kwestię narastającego konfliktu zbrojnego na wschodniej Ukrainie, w tym w Kostiantynówce, która jest jednym z kluczowych miast w regionie Donbas.)
(Fact Check: Kostiantynówka jest jednym z miast na „Pasku Twierdzy” w obwodzie donieckim, ostatniej warstwie obronnej między Rosją a kontrolą całego regionu.)





