Sekcja redakcyjna: To się rozwija. Prezydent Serbii Aleksandar Vučić ogłosił 27 czerwca, że złoży rezygnację ze stanowiska w ciągu kilku tygodni, po czym kraj przeprowadzi specjalne wybory. Ogłoszenie Vučicia nastąpiło po miesiącach masowych protestów przeciwko korupcji, prowadzonych przez studentów. Jego kadencja miała trwać do połowy 2027 roku. „Będę prezydentem tylko kilka tygodni, a potem zrezygnuję” – powiedział Vučić swoim zwolennikom na wiecu w Belgradzie. Nie podał konkretnego terminu swojej rezygnacji. Lider Serbii z prawicowymi tendencjami populistycznymi i ciepłymi stosunkami z Rosją, stał się obiektem trwałego nacisku ze strony manifestantów antyrządowych od listopada 2025 roku. Fala protestów została sprowokowana przez zawalenie dachu dworca kolejowego w Novim Sadzie. Za tragedię, w której zginęło 15 osób, obwiniona została korupcja rządowa. Podczas gdy Vučić wielokrotnie oskarżał państwa obce o podżeganie protestów w celu obalenia jego rządu, nie przedstawiał dowodów na poparcie tych twierdzeń. Od pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, Serbia próbowała poruszać się delikatną ścieżką dyplomatyczną między Moskwą a Zachodem. Kraj jest silnie zależny od rosyjskiego gazu, ale rząd Vučicia ułatwił także pośrednie sprzedaże broni do Kijowa.







