Ukraińskie drony zaatakowały rano 18 czerwca rafinerię ropy naftowej w Moskwie w Kapotnie, wywołując duży pożar – powiedział mer Moskwy, Siergiej Sobianin.
Atak był drugim w ciągu 48 godzin, który dotknął tę samą rafinerię: 16 czerwca ukraińskie drony już uszkodziły główną jednostkę przetwarzania ropy ELOU-AVT-6 na terenie zakładu, co doprowadziło do czasowego zamknięcia.
Mieszkańcy Moskwy i okolicznych regionów zgłosili masowe przeloty dronów rano 18 czerwca, według kanałów monitorujących Telegram. Rosyjskie władze twierdziły, że zestrzelono 52 drony, ale kilka dotarło do celu.
Filmy krążyły w internecie pokazując liczne pożary na terenie rafinerii w Kapotnie, z grubymi czarnymi kolumnami dymu widocznymi z kilku dzielnic Moskwy.
„Sily obrony powietrznej kontynuują odpartą masową atakę. Kilka dronów zdołało dotrzeć do moskiewskiej rafinerii. Podjęte są działania w celu radzenia sobie z konsekwencjami” – napisał Sobianin o godzinie 6 rano, według jego kanału Telegram.
Rafineria w Kapotnie znajduje się około 15 kilometrów od Kremla i jest kluczowym elementem infrastruktury paliwowej Moskwy. Zakład pokrywa około 40% potrzeb w benzynie w regionie moskiewskim i 50% potrzeb w oleju napędowym, produkuje również paliwo lotnicze dla lotnisk stolicy.
16 czerwca atak na ten sam obiekt wyłączył już jednostkę ELOU-AVT-6, jedną z głównych jednostek przetwarzania w rafinerii, zgodnie z wcześniejszymi raportami. Atak z 18 czerwca to drugi raz w ciągu trzech dni, gdy drony przedarły się przez obronę powietrzną, aby dotrzeć do zakładu.






