W 2026 roku Bruksela ma powody do świętowania. Udział Rosji w imporcie gazu do UE spadł z 45% do 12%. Rosyjski węgiel praktycznie zniknął. Rosyjska ropa spadła do 2% europejskiego rynku. Urzędnicy nazywają to jedną z najszybszych transformacji energetycznych w nowożytnej historii Europy.
Rosyjski LNG wciąż płynie. W 2025 r. UE zapłaciła Rosji €7,2 miliarda za to wystarczająco, aby sfinansować niemal trzykrotnie kontrakt na pociski balistyczne Iskander-M na lata 2024-2025.
Prezydent von der Leyen oświadczyła w tym tygodniu, że sankcje UE mają na celu osłabienie ekonomicznych podstaw wojennego wysiłku Rosji. Dla Ukraińców ta rzeczywistość jest boleśnie namacalna: każdy euro zysków z rosyjskich eksportów paliw kopalnych zamienia się w drony i pociski, które atakują nasze miasta i cywilów.
Nowa analiza Razom We Stand, Europejskie zerwanie z rosyjskim paliwem kopalnym,, ujawnia lukę wśród uroczystości. Wolumeny rurociągów załamały się, ale kanał LNG nigdy nie został zamknięty. W 2025 r. UE importowała około 20 mld m sześc. rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego, a import wzrósł. W pierwszym kwartale 2026 r. Europa otrzymała 97% eksportu z rosyjskiego projektu lodowatego LNG JAMAL.
Rosja otrzymuje jedynie wynikający z wyboru Europy, a nie z konieczności umowy, do 2027.
Niemcy czekające do listopada 2025 r. na naciskanie SEFE to modelowy błąd do uniknięcia.
Źródło: Euromaidan Press.







