Rosja pokazała, że nie jest gotowa do rozmów pokojowych, odrzucając powtarzalne wcześniejsze okazje – powiedział Artjoms Ursulskis z łotewskiego ministerstwa spraw zagranicznych podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli 26 maja.
Komentarze te padły po tym, jak rosyjski prezydent Władimir Putin sugerował, że przyjazny reżimowi były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder mógłby reprezentować Europę w przyszłych rozmowach pokojowych, co wywołało dwutygodniową spekulację medialną na temat tego, kto mógłby być przyszłym wysłannikiem UE do spraw pokojowych.
„Pierwszym głównym warunkiem powinno być to, że Rosja powinna być gotowa do faktycznej rozmowy. Nie są. Nie są gotowi do udziału w znaczących rozmowach pokojowych” – powiedział Artjoms Ursulskis, zastępca ministra spraw zagranicznych Łotwy Baiby Braze.
Jego stanowisko współgra z podejściem najwyższego dyplomaty UE Kaja Kallasa, który twierdzi, że najpierw Europa musi zgodzić się na warunki, jakie by ustaliła dla rozmów pokojowych, o czym ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów UE będą dyskutować na Cyprze 28 maja.
Nie będzie na agendzie kwestia 'kto’ powinien reprezentować rozmowy, choć nie zatrzymało to mediów UE przed wskazywaniem wielu potencjalnych przedstawicieli, zakładając, że to nie byłoby zadanie Kaji Kallasa, jako najwyższego przedstawiciela UE do spraw zagranicznych.
Wśród wymienianych nazwisk są była kanclerz Niemiec Angela Merkel, która powiedziała podczas wydarzenia w Berlinie 20 maja, że negocjator powinien być głową rządu, oraz prezydent Finlandii Alexander Stubb, który stwierdził, że nie można naprawdę odmówić, gdy zostaje się poproszonym o podjęcie takiego zadania.
Ursulskis dodał, że „było co najmniej sześć lub siedem okazji do faktycznego porozumienia się w sprawie stałego zawieszenia broni lub dłuższego zawieszenia. Odrzucili każdą z nich. Ukraina była gotowa. Europa była gotowa. USA były gotowe. Nie Rosja.”
Łotewski urzędnik wyraził wątpliwości, że Rosja zmieni swoje stanowisko w najbliższym czasie, i powiedział, że Europa powinna skupić się zamiast tego na „upewnieniu się, że Rosja jest wystarczająco słaba, by nie mogła zrobić nic złego.”
Wspomniał, że to już w pewnym stopniu się dzieje, odnosząc się do ataku Rosji na Ukrainę 24 maja, w którego skład wchodziło użycie rakiet antybalistycznych Oreshnik zdolnych do przenoszenia ładunków nuklearnych. Według Ursulskisa, był to znak, że „stają się coraz słabsi na polu walki.”
„Oreshnik jest naprawdę wielką opowieścią PR w umyśle Putina. Nie jest to dla nas wielka opowieść PR” – powiedział Ursulskis.
„Ukraina staje się coraz silniejsza, i nie mam żadnych wskazań, że jakikolwiek Oreshnik czy jakikolwiek inny atak zmieni to” – dodał.
Strona główna Aktualności Rosja jasno 'nie gotowa’ na rozmowy pokojowe, twierdzi urzędnik Łotewskiego Ministerstwa Spraw...






