Ukraina obchodziła Dzień Pamięci i Zwycięstwa nad nazizmem 8 maja 2026 r. Historyk Roman Kabaczi powiedział RBC-Ukraina, że kraj wyszedł z wojny jako „pokonany zwycięzca”. Ukraina w czasie II wojny światowej przelała nieproporcjonalnie dużo krwi za zwycięstwo, którego nigdy nie posiadała.
Ok. 7,5 mln Ukraińców służyło w Armii Czerwonej – zauważył Kabaczi w wywiadzie z RBC-Ukraina. Według jego relacji, połowa zmarła, a połowa ocalałych wróciła do domu z ranami. Timothy Snyder z uniwersytetu Yale również podaje, że więcej cywilów zmarło na Ukrainie niż w Rosji. Jednak Moskwa nadal traktuje wojnę jako prywatne dziedzictwo i pretekst do nowych podbojów. Nawet jej propaganda satelitarna zamilkła nad okupowaną Ukrainą tego wiosennego.
„Wojna jest dla Ukraińców walką pokonanych zwycięzców. Z jednej strony przyczyniliśmy się do zwycięstwa nad nazizmem, a z drugiej strony nie zdobyliśmy niepodległości” – powiedział Roman Kabaczi w wywiadzie dla RBC-Ukraina.
Jak Rosja odziedziczyła mit, nie ciężar
Narracje radzieckie uczyniły Rosjan liderami i pomniejszyły nieproporcjonalne poświęcenie Ukrainy. Wersja post-radzieckiej Rosji idzie dalej – Rosja sama pokonała faszyzm. Kabaczi podważa obie te teorie. „Gdyby nie ZSRR, II wojna światowa by się nie rozpoczęła” – powiedział.
Kabaczi również przywołał pakt Ribbentrop-Mołotow oraz wzajemne podział Polski przez nazistowskie Niemcy i ZSRR. Bez programu Lend-Lease i frontu zachodniego, Kabaczi argumentuje, Armia Czerwona sama nie mogłaby zwyciężyć.
Ukraina w czasie II wojny światowej – zbrodnie, które mit ukrył
Ukraina znajdowała się w tzw. „zamordowanych ziemiach” Snydera, czyli strefie śmierci między Hitlerem a Stalinem. W 1941 roku sowieckie służby specjalne wysadziły ulicę Chreszczatyk w Kijowie. Nazistowska Niemcy wykorzystały ten zamach jako pretekst do masakry Żydów w mieście. Masowe morderstwo na Babim Jarze, które nastąpiło potem, zabiło ponad 33 000 osób w przeciągu dwóch dni.
Po zakończeniu II wojny światowej operacje Wiśla i Zachód – kampanie deportacyjne w Polsce i Związku Radzieckim z 1947 r. – rozproszyły dziesiątki tysięcy osób. Zbrodnie sowieckie nie były sądzone w Norymberdze.
„Nasze główne zwycięstwo polega na tym, że przetrwaliśmy między dwoma systemami” – powiedział historyk Yarosław Hrycka, cytowany przez Kabacziego.
Podczas konferencji jałtańskiej w 1945 r. Churchill naciskał na Stalina w sprawie demokratycznych wyborów w Polsce. Zachód dowiedział się wówczas, że tam, gdzie Armia Czerwona trzymała pozycje, niczego nie mogli zrobić.
Ta sama logika nadal zobowiązuje dzisiejszych przywódców Zachodu. Historyk Olena Stiażkina – wypędzona z domu w Doniecku przez proxy wspierane przez Rosję w 2014 r. – powiedziała NV w zeszłym roku: „I wojna światowa jeszcze się nie skończyła.” Stiażkina twierdzi, że I wojna światowa miała zamknąć imperialny wiek Europy, ale dla Ukrainy ta kwestia pozostała nierozwiązana. Bolszewicy ponownie zdobyli Ukrainę do 1922 r.
Mimo że niepodległość Ukrainy w 1991 r. przerwała polityczne panowanie Moskwy, Rosja nadal pielęgnuje swoje imperialne ambicje. W interpretacji Stiażkiny, dzisiejsza wojna jest kontynuacją tej nierozwiązanej tragedii.


