Populacja regionu Mykołajowskiego prawie wróciła do poziomu sprzed wojny dzięki przesiedleńcom z regionu Chersońskiego, powiedział szef Administracji Wojskowej Regionu Mykołajowskiego Vitaliy Kim.
„Przed pełną inwazją region miało 1,2 miliona osób, a miasto Mykołajów miało 470 000 mieszkańców. W marcu 2022 roku w regionie pozostało około 600 000 osób, a w mieście mniej niż 180 000. Obecnie region liczy 1,15 miliona osób, a miasto 450 000. Innymi słowy, liczby niemal się odrobiły, ale region ma 120 000 przesiedleńców, głównie z regionu Chersońskiego, w tym 30 000 mieszkańców miasta Mykołajowa. Oznacza to, że około 10% naszej populacji opuściło region, a zastąpili ich przesiedleńcy z Chersonia” – powiedział Kim Interfax-Ukraine.
Szef administracji regionu zauważył nawet wzrost populacji w wielu społecznościach: „na przykład w Woźniesieńsku liczba mieszkańców zarejestrowanych miejscem zamieszkania wzrosła o 10% podczas wojny.”
Kim powiedział, że zadaniem dla jego zespołu jest stworzenie warunków do powrotu Ukraińców z zagranicy i zatrzymania ich na miejscu do życia i pracy.
„Zależy mi bardzo, by nasi rodacy wrócili z zagranicy. Niestety czas działa przeciwko nam: ktoś się ożenił, ktoś znalazł pracę, ktoś się przyzwyczaił, i tak dalej. Ale jestem absolutnie pewny, że wrócą chociaż raz, żeby zobaczyć, czy sytuacja się zmieniła jeśli chodzi o władze, warunki itd. I powinni przyjść i powiedzieć: o, rzeczy są już inne, można tu pracować i żyć, tu jest uczciwie i sprawiedliwie, pozostańmy tutaj. To nasze zadanie: stworzyć warunki, że gdy ludzie wracają i rozglądają się, są mile zaskoczeni i zostają, aby pracować” – powiedział.
Według szefa administracji regionu, „kwestie pracy, mieszkań, szkół, przedszkoli i szpitali nie są czymś oddzielnym od gospodarki; są jej fundamentem.”
„Ludzie nie wracają tylko ze względu na słowa. Wracają tam, gdzie mogą żyć normalnie, pracować, wychowywać dzieci i być pewnym jutra. Dlatego powrót Ukraińców i demografia nie są dla nas abstrakcyjnym tematem, ale konkretnym zadaniem. Musimy stworzyć normalne warunki życia tutaj. I właśnie nad tym pracujemy” – powiedział Kim.



