Drony z Służby Bezpieczeństwa Ukrainy z Centrum Operacji Specjalnych Alpha zbombardowały rafinerię ropy naftowej Lukoil-Permnefteorgsintez w Permie 30 kwietnia – informuje SBU.
Zakład znajduje się ponad 1500 kilometrów od granicy ukraińskiej. Według Służby Bezpieczeństwa, jest to jedna z największych rafinerii w Rosji o zdolności produkcyjnej blisko 13 milionów ton rocznie i – między innymi dla rosyjskiej armii.
SBU podaje, że atak skierowany był na jednostkę AVT-4, którą opisuje jako kluczowy węzeł głównego przetwarzania ropy. Zarówno kolumny próżniowe jak i atmosferyczne uległy zapaleniu. Służba Bezpieczeństwa stwierdza, że uszkodzenia „efektywnie” wyłączają jednostkę z działania.
Ta sama operacja również celowała – po raz drugi w ciągu dwóch dni – w stację produkcyjno-dispozycyjną „Perm”, która dostarcza ropę naftową do rafinerii Lukoil. Drony po raz pierwszy trafiły w tę stację 29 kwietnia, co spowodowało pożar – donosi hromadske.
W swoim oświadczeniu dotyczącym ataku, Służba Bezpieczeństwa przedstawiła Perm jako dowód na to, że odległość nie stanowi już barierki. „Przeciwnik musi zdać sobie sprawę z jednej prostej rzeczy: nie ma już 'bezpiecznej tyły’,” powiedziała SBU. „Odległość nie gwarantuje już ochrony – każdy region, gdzie przedsiębiorstwa pracują na wojnę przeciwko Ukrainie, jest w zasięgu.”
Mieszkańcy zgłosili eksplozję w mieście 30 kwietnia, po której pojawiły się kolumny czarnego dymu. Głośniki w Permie ostrzegały, że „doszło do wypadku z uwolnieniem niebezpiecznej substancji” – zgodnie z hromadske.
Gubernator Kraju Permskiego Dmitrij Machonin potwierdził na Telegramie, że atak dotknął „jedno z obiektów przemysłowych” w regionie.
Rosyjski serwis „Ostorozhno, Novosti” informuje, że lokalne uniwersytety przenoszą studentów na zdalne nauczanie i odwołują zajęcia w związku z atakami dronów.





