Sąd w Kijowie skazał trzech mężczyzn, którzy podpalili obiekty infrastruktury kolejowej i samochód służbowy dla pieniędzy. Każdy z oskarżonych otrzymał 15 lat pozbawienia wolności z konfiskatą mienia, informuje Prokuratura Generalna.
Na swoim kanale Telegram w środę prokuratura zaznaczyła, że mężczyźni nie przyznali się do winy w sądzie; jednakże dowody prokuratury okazały się wystarczające, a sąd uznał ich winnych sabotażu, utrudniania legalnych działań Sił Zbrojnych Ukrainy oraz umyślnego uszkodzenia mienia przez podpalenie.
„Prokuratorzy udowodnili, że w lipcu 2024 roku mężczyźni urodzeni w latach 1996, 2004 i 2005 działali na zlecenie. Najpierw podpalili dwa szafy rozdzielcze JSC Ukrzaliznytsia, co mogło spowodować zakłócenia w funkcjonowaniu kolei i stworzyło zagrożenie awaryjne” – podaje raport.
Za ten podpaleń, jak wyjaśnia departament, oskarżeni otrzymali 200 dolarów i podzielili pieniądze między siebie.
Tego samego dnia, według prokuratury, sprawcy podpalili samochód Nissan Navara należący do służbisty.
„Przestępstwo zostało sfilmowane wideo, aby poinformować klienta o wykonanym zadaniu. Za ten epizod obiecano im kolejne 1000 dolarów” – informuje prokuratura.
Obok 15 lat więzienia z konfiskatą mienia, muszą zrekompensować JSC Ukrzaliznytsia szkody wyrządzone.
Obecnie wszyscy trzej przebywają w areszcie.
Publiczne oskarżenie wspierali prokuratorzy Prokuratury Rejonowej Obolon miasta Kijów.





