UWAGI REDAKCYJNE: Pewne szczegóły na tym zdjęciu zostały usunięte ze względów bezpieczeństwa. Elektrownia jądrowa w obwodzie rówieńskim na Ukrainie, 10 kwietnia 2026 r. (Alona Malashyna / The Kyiv Independent)
Przechadzając się po elektrowni jądrowej na północno-zachodniej Ukrainie, można odnieść wrażenie, że jest tam tyle samo żołnierzy, co pracowników elektrowni. Broń stanowi niepokojący widok, ale nie zaskakujący — granica z Białorusią jest zaledwie 65 kilometrów stąd.
Na początku pełnej inwazji Rosji, pracownicy elektrowni jądrowej w Równem przygotowywali się na okupację, gdy rosyjscy żołnierze wkroczyli z Białorusi i szybko zdobyli elektrownię w Czarnobylu. Kilka dni później Rosjanie popełnili coś jeszcze bardziej bezczelnego — siłą przejęli największą aktywną elektrownię jądrową w Europie w obwodzie zaporoskim.
Nigdy wcześniej żadna armia nie zdobyła elektrowni jądrowej podczas wojny.
Sprzedaż jodu gwałtownie wzrosła, gdy zszokowani Ukraińcy szykowali się na katastrofę jądrową. Pamięć o katastrofie z 1986 roku w Czarnobylu jest wciąż żywa w narodzie, podobnie jak skażenie jest obecne w strefie wykluczenia wokół elektrowni — obszar ten ma rozmiar Londynu i Nowego Jorku razem wziętych.
Na elektrowni w Równem obawy przed okupacją nieco osłabły — na razie. Pracownicy ciągle jednak przygotowują się na najgorszy scenariusz i zmodyfikowali ćwiczenia z zakresu bezpieczeństwa, uwzględniając ataki rakietowe i dronów, obok katastrof naturalnych i technicznych.
Elektrownia wygląda jak twierdza. Na obrzeżach miasta satelitarnego Warasz zatrzymywaliśmy się kilkakrotnie przy punktach kontrolnych żołnierzy. Pola minowe strzegą wejść do elektrowni, a wykopy są wykonane w podwórze.
„Obecny poziom naszej gotowości (na wypadek okupacji) jest znacznie wyższy niż na początku wojny,” powiedział mi Ihor Witkowski, szef Działu Gotowości na Wypadek Awaryjnego i Reakcji na elektrowni w Równem, po przeprowadzeniu szeroko zakrojonego szlaku ze schronu z wystarczającą ilością jedzenia i wody dla 80 osób przez miesiąc.
„Żyjemy w czasach, kiedy musimy być przygotowani na tego rodzaju zagrożenia. Bez względu na charakter zdarzenia, naszym zadaniem jest ochrona personelu, środowiska i ludzi, którzy mieszkają i pracują tutaj,” dodał.
26 kwietnia minie 40 lat od katastrofy w Czarnobylu. Po czterech dekadach inwazji Rosji Ukraina ponownie znalazła się na krawędzi jądrowej grozy z czasów zimnej wojny.
Obok Czarnobyla i elektrowni w obwodzie zaporoskim, która jest w trybie wyłączenia od czasu okupacji, trzy operacyjne elektrownie Ukrainy — Równe, Południowa Ukraina i Chmielnicka — wszystkie ucierpiały z powodu rosyjskich ataków na elektrownie i związanych z nimi kolejnych wyłączeń z powodu rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną, według grupy Dixi, ukraińskiego think tanku energetycznego.
Moskwa naruszyła bezpieczeństwo jądrowe Ukrainy ponad 127 razy w ciągu czterech lat, głównie w elektrowni zaporoskiej, powiedziała grupa Dixi. Ogółem od 2022 roku Rosja przeprowadziła 25 bezpośrednich ataków lub ostrzału elektrowni jądrowych lub ich okolic oraz 23 razy odcięła linie energetyczne podłączone do elektrowni, według grupy.
Prócz okupacji elektrowni zaporoskiej rosyjski dron w znacznym stopniu uszkodził Pokrytą Nowym Osłoną w Czarnobylu w ubiegłym roku. Eksperci ostrzegają, że pozostały mniej niż cztery lata na jej naprawę.
Paradoksalnie energia jądrowa była także żyłą życia Ukrainy od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji. Trzy działające elektrownie generują ponad 60% energii Ukrainy. Bez energii jądrowej kraj wpadłby w ciemność. Energoatom, państwowe ukraińskie przedsiębiorstwo jądrowe, planuje dalsze zwiększanie zdolności jądrowych Ukrainy przy wsparciu swoich zachodnich sojuszników.
Ukraina całkowicie zrzuciła swoją zależność od Rosji, przełączając wszystkie swoje reaktory z okresu radzieckiego na amerykańskie paliwo. Elektrownia w Równem była pierwsza w ukończeniu tego przejścia w 2023 roku. A w tym roku gigant amerykański Westinghouse potwierdził plany budowy zakładu zespołów paliwowych na Ukrainie.
„W dodatku Westinghouse, wspólnie z ukraińskimi specjalistami, pracuje nad poprawą efektywności paliwa i wydłużeniem cyklu paliwowego z 12 do 18 miesięcy. To umożliwi większe generowanie energii elektrycznej i niewątpliwie zwiększenie ogólnej wydajności elektrowni jądrowych,” powiedział dziennikarzom z głównej sali sterowania elektrowni działający CEO Energoatomu Pavło Kowtoniuk.
Elektrownia jądrowa, podobnie jak pozostałe trzy operacyjne elektrownie na Ukrainie, obecnie przechodzi regularne prace konserwacyjne, modernizacyjne i aktualizacje różnych systemów bezpieczeństwa, kontroli i komputerowych, które zwiększą jej generację mocy przed nadejściem zimy, dodał Kowtoniuk.
A mimo że przyszłość wydaje się obiecująca dla ukraińskich elektrowni jądrowych, kraj nadal musi zmierzyć się z niebezpieczną rzeczywistością, którą stworzyła Rosja.
W Czarnobylu, dwie i pół godziny jazdy na północ od Kijowa, Ukraina i jej partnerzy śpieszą się z naprawą uszkodzonej Nowej Osłony Bezpieczeństwa po rosyjskim ataku dronem w ubiegłym roku, który przyspieszył korozję. Zbudowana, aby zawierać materiał radioaktywny przez 100 lat, konstrukcja za 1,5 miliarda euro (1,8 mld USD) musi zostać w pełni przywrócona do 2030 roku, zanim uszkodzenia staną się nieodwracalne i sprawią, że stanie się bezużyteczna.
„To niewiele czasu na bardzo, bardzo skomplikowane prace naprawcze,” powiedział we wczesnym kwietniu Balthasar Lindauer, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Nuklearnego Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBRD), który zajmuje się Planem Wdrożenia Schronu oraz budową Nowej Osłony Bezpieczeństwa.
Wewnątrz Nowej Osłony Bezpieczeństwa, woda deszczowa przesiąka przez otwory w 108-metrowym suficie. Przed atakiem nigdy się to nie zdarzało, powiedział reporterom Artur Ovsepian, oficer ds. komunikacji w elektrowni w Czarnobylu, podczas wycieczki prowadzonej 23 kwietnia.
Zaledwie kilka kroków od kałuż wody znajdują się zniszczone pozostałości Reaktora 4, wraz z 200 tonami materiału radioaktywnego, wszystko uwięzione w sarkofagu z okresu sowieckiego — prowizorycznie zbudowany poprzednik Nowej Osłony Bezpieczeństwa, który został ukończony w 2016 roku.
Naprawy będą kosztować 500 milionów euro (585 milionów USD) — pieniądze, których EBRD poszukuje od partnerów zagranicznych. Jak dotąd, jedynie ukraiński zespół przeprowadził naprawy, uszczelniając 15-metrowy otwór powstały po ataku dronem.
Jednak szkody wykraczają poza



