W cieniu Accursed Mountains w Albanii, gdzie stuletnie prawa Kanun dyktują los ludzi, Bekija publicznie wyrzeka się swojego kobiecości, aby społecznie żyć jako mężczyzna po śmierci ojca w zemście krwi i ucieczce młodszego brata z domu.
Ta gorączkowa dynamika stoi w centrum powieści bułgarskiego autora Rene Karabasha „She Who Remains”. Teraz, dzięki chwytliwemu i odważnemu tłumaczeniu Izidory Angel, współwydawniczemu przez Sandorf Passage w USA i Peirene w Wielkiej Brytanii, niedawno nominowanemu do prestiżowej Nagrody Bookera International, powieść wywołuje poruszenie w anglojęzycznym świecie literackim, podkreślając istotne znaczenie przetłumaczonej literatury.
Podczas gdy powieść jest dziełem fikcji, przysięga oddana przez Bekiję, tuż przed przyjęciem imienia Matija, opiera się na rzeczywistości. „Przysięgła dziewica” to wiekowa tradycja w niektórych częściach Bałkanów, gdzie kobieta składa przysięgę wiecznego celibatu i żyje publicznie jako mężczyzna. Ta rola pozwala kobietom uniknąć małżeństw aranżowanych, przejąć przywództwo nad rodziną w przypadku braku spadkobierców męskich lub po prostu spełnić osobiste pragnienie bez ponoszenia konsekwencji osobistych.
W dzisiejszym coraz bardziej zglobalizowanym świecie ta tradycja, która kiedyś dawała kobietom możliwość uniknięcia ograniczeń głęboko tradycyjnego i patriarchalnego społeczeństwa, powoli zanika. Jej rzadkość to kluczowy punkt w powieści, gdy dziennikarz przyjeżdża, by przeprowadzić wywiad z Matiją na temat ich życia.
„Muszę przypominać ogolonego osła, moje warkocze leżą na kościele, rozstanie się z czymś, co miałaś zawsze, okazuje się łatwe jak wiatr,” Matija opowiada o swoich emocjach po publicznej ceremonii, dodając, że „jeśli złamę i zbezczeszczę tę przysięgę, niech (zło) mnie spotka”.
„Zabicie Bekiji to najmądrzejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem, dano mi strzelbę i zegarek, teraz mogłem palić i pić i przemieszczać się z mężczyznami, chodzić do pubu i odwiedzać kluby społeczne dla mężczyzn, uczą mnie, jak stanąć jak oni, nogi rozłożone, dzieci w sąsiedztwie zaczynają wołać na mnie bate Matija, wędruję wąskimi uliczkami wioski każdej nocy, ćwicząc mój nowy krok, przyzwyczajając się do niego, przyzwyczajając się do pokonywania swojej wartości, przyzwyczajając się do noszenia zegarka, taty chłopaka.”
Powieść prowadzi czytelnika naprzód ze zdecydowaną, niemal majestatyczną prozą, która wymaga całkowitego skupienia. Czasami może być trudne do przebrnięcia – wiele fragmentów zachęca do drugiego nawet trzeciego przeczytania – ale to też stanowi jej atrakcyjność. Gdy czytelnik nadąża za stylem prozy, staje się ona głęboko nagradzająca. Im więcej czasu czytelnik spędza z refleksjami Matiji, tym bardziej rozumie głębokie blizny pozostawione na niej przez sposób życia w Accursed Mountains.
Matija stwierdza, że „wolność to niebezpieczna rzecz”, ale także nazwać ją „najcenniejszym metalem w Albanii”. Ich decyzja o publicznym życiu jako mężczyzna ma na celu zapewnienie większej wolności po konsekwencjach odmowy małżeństwa aranżowanego – decyzji, która ostatecznie kosztuje ich ojca życie. Czytelnik prowadzony jest do przekonania, że Matija wycofała się z małżeństwa z powodu tego, co wydaje się być gwałtem popełnionym przez wiejskiego wariata, ale gdy ich wspomnienia zaczynają się rozwijać, staje się jasne, że prawda jest bardziej skomplikowana.
W momencie, gdy Matija jeszcze żyła jako Bekija, nawiązała intensywną przyjaźń z Dhaną, dziewczyną, która odwiedzała jej rodzinę w wiosce za każdym razem latem. Wkrótce wieśniacy zaczęli szeptać, że ich więź jest niezwykle bliska, i wkrótce Dhana przestała przychodzić. W drugiej połowie książki powracamy do sceny gwałtu, którą Bekija kiedyś opisała dziennikarzowi – teraz jednak okazuje się, że była to intymna relacja między Dhaną i Bekiją w mleczarni.
Podejrzenie podwójnej warstwy w przedstawieniu relacji seksualnej jest jasne: w tak izolowanym, bigoteryjnym społeczeństwie, kobieta tracąca dziewictwo w związku jednopłciowym jest w pewnym sensie uważana za bardziej haniebną niż w przypadku gwałtu dokonanego przez lokalnego wyrzutka. Te sprzeczności w opowieści Matiji na temat wydarzenia pogłębiają zrozumienie ich traumy psychicznej.
„Miłość, kto tu mówi o miłości, miłość w tych stronach to śmierć,” lamentuje Matija. „Gdybyś wybrał miłość, wybrałbyś śmierć, a może śmierć wybrałaby ciebie, ale zawsze jesteś ostatni, który się dowiaduje, zanim granatowce dojrzeją i pękają.”
Jedyną prawdziwą rozczarowaniem w „She Who Remains”, a to drobna sprawa, jest dołączenie pełnych listów od brata Matiji, który próbuje nawiązać kontakt z Bułgarii później w życiu. Te listy dodają ostry spójności do w tle wesołej i poszukującej prozy, i wydaje się być zbędnym ratunkiem dla czytelnika, gdy ten zaczyna być na powierzchni w falach wewnętrznego smutku Matiji. Z narracyjnego punktu widzenia byłoby bardziej skuteczne wplatanie treści listów w bardziej rozwinięte interakcje z dziennikarzem, ponieważ dowiadujemy się, że Matija jest analfabetą i słucha listy będą odczytywane. Niemniej jednak informacje ujawnione w listach służą jako dramatyczny kulminacyjny punkt konfliktu centralnego, który buduje się od otwierających stron powieści.
Jak się okazuje, wolność nie jest „najcenniejszym metalem”, który można mierzyć lub posiadać bezpośrednio – jest ulotna, jej wartość jest źle zrozumiana i decydowana przez wybory, jakie podejmują ludzie. Prawdziwa wolność polega na rozpoznaniu jej subiektywności i przyjęciu, jak ludzie definiują wartość tej wolności dla siebie, bez względu na to, jak bardzo inni starają się ją zdefiniować. Rdzenny żal powieści polega na pokazaniu czytelnikowi, jak łatwo ta realizacja może przyjść zbyt późno dla niektórych w życiu.



