Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji, Siergiej Shoigu zagroził Mołdawii interwencją ze względu na jej działania przeciwko Naddniestrze – rosyjsko-okupowanej zbuntowanej części terytorium Mołdawii – porównując działania Kiszyniowa do rzekomego traktowania Donbasu przez Ukrainę po 2014 roku, w wywiadzie dla Komsomolskiej Prawdy, cytowanym przez The Moscow Times.
Komentarze Shoigu pojawiły się po tym, jak Mołdawia w kwietniu zagłosowała za opuszczeniem moskiewskiego Wspólnoty Niepodległych Państw po rozpadzie ZSRR, oraz zaproponowała najbardziej ambitny plan reintegracji Naddniestrza od 2003 roku. W 2025 roku Mołdawia przyjęła nową strategię militarną do 2035 roku, wskazując Rosję jako główne zagrożenie bezpieczeństwa. Prezydent Maia Sandu wielokrotnie oskarżyła Moskwę o próbę przeprowadzenia zamachu stanu w Kiszyniowie.
Zagrożenie to nastąpiło bezpośrednio:
„Ponad 220 000 obywateli rosyjskich mieszka w Naddniestrzu, których interesy i bezpieczeństwo – z powodu bezmyślnych i nieodpowiedzialnych działań Kijowa i Kiszyniowa – są teraz zagrożone. W razie potrzeby, Rosja podejmie wszystkie niezbędne kroki i wykorzysta wszystkie dostępne metody, aby ich ochronić.”
Shoigu oskarżył również Mołdawię o próbę „wypchnięcia” rosyjskiego kontyngentu wojskowego z Naddniestrza, zauważając, że 17 kwietnia Mołdawia ogłosiła dowódców kontyngentu persona non grata – co efektywnie uniemożliwiło im wjazd na terytorium kontrolowane przez Mołdawię. Twierdził, że to „jednoznacznie potwierdza zdecydowaną intencję Kiszyniowa w eskalacji sytuacji”.
To, czemu Shoigu nie sięgnął, to fakt, że Rosja nie ma lądowej drogi do Naddniestrza. Ukraina jest pomiędzy Rosją a zbuntowanym regionem. Grupa Operacyjna Wojsk Rosyjskich – około 1500 tzw. oddziałów „pokojowych” – pochodząca z sowieckiej 14 Armii, która wspierała siły separatystów w konflikcie lat 90 – działają w Naddniestrzu od tamtej pory, bez zapasu lądowego korytarza dostaw i mechanizmu wzmocnienia lub wycofywania. Ukraiński urzędnik obronny stwierdził w kwietniu, że Rosja brakuje sił do zrealizowania swoich zamiarów utworzenia strefy buforowej na Ukrainie blisko Naddniestrza.
Rosyjskie wojsko stacjonuje w Mołdawii nielegalnie po decyzji mołdawskiego Trybunału Konstytucyjnego z 2017 roku, a Rosja nie podjęła żadnych kroków w celu ich wycofania, powtarzając tylko swoje groźby.
Shoigu dodał, że Rosja „ponawiała ostrzeżenia na wszystkich szczeblach”, że każda próba rozwiązania kwestii Naddniestrza siłą wojskową lub zastąpienia rosyjskich wojsk „kontyngentem zachodnim” sprowokuje „negatywne konsekwencje dla Mołdawii i całego regionu”.





