W rosyjskich bazach magazynowych i naprawczych zasoby czołgów tego typu nadające się do odrestaurowania zostały już wyczerpane. Od drugiej połowy 2025 roku Uralvagonzavod nie dostarczył ani jednego odnowionego czołgu T-72B z długoterminowego przechowywania, informuje ekspert wojskowy Oleksander Kovalenko.
Dostarczone do oddziałów czołgi były albo wcześniej zmodernizowanymi jednostkami albo ciężko uszkodzonymi pojazdami naprawionymi bezpośrednio w zakładzie.
Zakład teraz w dużej mierze skupia się na przywracaniu wcześniejszych wariantów, głównie czołgów T-72A, pozyskiwanych z magazynów, w tym z centrów przechowywania 349 i 2456. Całkowita liczba wynosi około 800–900 jednostek, chociaż realnie tylko około 500 może być odpowiednich do odnowienia.
Brak jest kompleksowego programu modernizacji dla T-72A. Rozważa się jedynie ograniczone koncepcje, w tym przekształcenie w pojazdy wsparcia lub platformy eksperymentalne, które jeszcze nie zostały w pełni wdrożone.
Eksperci zauważają, że Uralvagonzavod coraz bardziej przesuwa się od producenta nowego sprzętu do zakładu skoncentrowanego na przywracaniu przestarzałych platform.
Zgodnie z Kovalenko, przy obecnych szacunkowych stratach wynoszących około 100 czołgów miesięcznie, istniejące tempo odnowień może okazać się niewystarczające, nawet jeśli intensywność działań pancernych będzie maleć.
Przedtem ustalono, że europejski sprzęt dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego nadal działa pomimo sankcji. Czeska grupa przemysłowa Alta oficjalnie ogłosiła wycofanie się z rynku rosyjskiego po rozpoczęciu wojny na pełną skalę, ale wciąż pomaga rosyjskiemu przemysłowi wojennemu.
Bieżąca pomoc obejmuje narzędzia oraz wsparcie techniczne dla Uralvagonzavodu i zakładów Motowilikha.







