Ukraina atakuje głębiej w terytorium kontrolowanym przez Rosję z uderzeniowymi bombami planującymi mocniej
Najnowszy atak na rosyjski magazyn dronów w mieście Donieck był możliwy dzięki poprzednim rajdom, które oczyściły ścieżkę przez rosyjską obronę powietrzną
Ataki na rosyjski magazyn dronów pomagają spowolnić tempo rosyjskich rajdów na ukraińskie miasta
Siły powietrzne Ukrainy stały do rzekomego rosyjskiego magazynu dronów na lotnisku Donieckim na wschodniej Ukrainie 14 kwietnia, wyraźnie uszkadzając obiekt i potencjalnie ograniczając rosyjskie ataki dronów do momentu, kiedy nowa produkcja zrekompensuje utracone w ataku drony rosyjskie.
To, że Ukraińcy zaatakowali rosyjski magazyn dronów, nie jest zaskakujące. Siły ukraińskie często celują w rosyjskie drony jeszcze zanim dotrą na front. W ubiegłym miesiącu miały miejsce co najmniej dwa duże rajdy na magazyn dronów na lotnisku Donieckim.
Zaskakujące jest natomiast jak Ukraińcy zaatakowali magazyn tuż na północny zachód od miasta Donieck, około 40 km od linii frontu. Według jednego obserwatora atak obejmował mieszankę pocisków marszowych SCALP-EG i bomb planujących GBU-39.
Francuski pocisk SCALP-EG o masie 1,300 kg, wystrzeliwany przez małą flotę lotnictwa Ukrainy z dawnymi radzieckimi bombowcami Su-24, osiąga setki kilometrów podczas lotu pod inertialnym i satelitarnym prowadzeniem. To nie jest trudne zadanie dla Su-24 uzbrojonych w pociski trafić w lotnisko Donieckie z punktu startu bezpiecznie znajdującego się w przestrzeni powietrznej kontrolowanej przez Ukrainę, nawet jeśli Su-24 lata nisko, aby uniknąć wykrycia.
Amerykańska bomba GBU-39 o masie 130 kg to osobna sprawa. Teleskopowo kierowana bomba może osiągnąć ponad 100 km na swoich wysuwalnych skrzydłach—ale tylko gdy zrzucona z dużej wysokości. Z niskiej wysokości bomba może osiągnąć zaledwie około 40 km.
Aby ukraińskie siły lotnicze trafiły w lotnisko Donieckie przy użyciu GBU-39, oznacza to jedno z dwóch: albo latające samoloty wzniosły się wysoko i szybko podążając na lotnisko, albo latały nisko—i zbliżyły się.
Obie możliwości wskazują na poważny problem rosyjskiej obrony powietrznej na wschodzie. Latający na dużej wysokości samolot powinien być łatwym celem dla wrogich obron powietrznych. Podobnie, samolot latający nisko bezpośrednio nad terytorium kontrolowanym przez wroga, również powinien być łatwym celem.
Ukraińscy i amerykańscy kontrahenci zmodyfikowali radzieckie myśliwce Sukhoi Su-27 i Mikojan MiG-29 lotnictwa Ukrainy, aby mogły przenosić bomby GBU-39. Myśliwce Lockheed Martin F-16 z Europy również są zgodne z bardzo precyzyjnymi bombami.
Jednym z celów kampanii ukraińskiego głębokiego uderzenia jest tłumienie rosyjskiej kampanii głębokich uderzeń wymierzonych w ukraińskie miasta. Istnieją dowody, że wysiłek Ukrainy przynosi skutki.
Zaledwie dziewięć miesięcy temu Rosja bombardowała ukraińskie miasta nawet do 2,000 bezpowrotnymi dronami Shahed co tydzień. Obrona powietrzna zestrzeliła 90% dronów, ale 10% tych, które dotarły, wyrządziło poważne szkody.
I wydawało się, że nie ma końca. Trend wskazywał na możliwe produkcję 7,000 dronów Shahed tygodniowo—taką ilość dronów mogło przewyższyć ukraińską obronę.
Jednak, bez wielu obserwatorów zauważając, coś się zmieniło. W ostatnich miesiącach tempo ataków Shahedów się ustabilizowało, według jednej analizy.
Tak, Rosjanie nadal bombardują ukraińskie miasta 1,500 lub więcej Shahedami tygodniowo. Ale nie widać już wyraźnego trendu ku większej liczbie ataków Shahedów. Być może dlatego, że Ukraińcy niszczą więcej rosyjskich dronów na ziemiştutejszy tekst






