Strona główna Aktualności Europejscy ustawodawcy naciskają na usunięcie tłumacza Putina z misji obserwacyjnej wyborów na...

Europejscy ustawodawcy naciskają na usunięcie tłumacza Putina z misji obserwacyjnej wyborów na Węgrzech. Prezes Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE sprzeciwia się.

20
0

Grupa posłów z różnych partii Parlamentu Europejskiego domaga się usunięcia byłego tłumacza Kremla z misji OBWE, która ma niezależnie monitorować wybory na Węgrzech 12 kwietnia, za co otrzymali reprymendę od przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE.

Otwarty list, podpisany przez 56 posłów PE i opublikowany 6 kwietnia, powoduje „poważne obawy” dotyczące Darii Boyarskiej, byłej osobistej tłumaczki Władimira Putina, biorącej udział w misji.

„Osoby powierzone takim rolom przechodzą surowe weryfikacje bezpieczeństwa przez władze rosyjskie i uważane są za bardzo wiarygodne przez państwo rosyjskie” – ostrzega list.

Sygnatariusze wskazują również na raporty sugerujące, że Boyarskaya ma nadal związki z państwem rosyjskim, została nawet „oznaczona jako osoba niepożądana” przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego Polski.

Informuje się, że Rosja wysłała zespół do Budapesztu, aby wpłynąć na wynik wyborów na korzyść węgierskiego premiera Viktora Orbana. Jednocześnie lider opozycji, Peter Magyar, sugerował, że rosyjskie zaangażowanie mogło być za zamachem na kluczowy gazociąg do Węgier.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) wysyła misje obserwacyjne na wybory we wszystkich krajach europejskich, z obserwatorami pochodzącymi z różnych krajów.

Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE Pere Joan Pons Sampietro odpowiedział sygnatariuszom listu, potwierdzając zaufanie „do każdego członka naszego personelu … dopóki nie zostanie udowodnione, że złamali Kodeks Postępowania”, i wykluczył podjęcie jakichkolwiek działań wobec Boyarskiej.

Następnie podważył także motywy sygnatariuszy listu, mówiąc: „Nie toleruję publicznej szkalujące, a zwłaszcza skierowanych ataków wobec pracowników – zwłaszcza kobiet – bez solidnych dowodów”.

Taka reakcja nie zadowoliła głównego sygnatariusza listu, Zielonego posła PE Daniela Freunda, który wyraził swoje rozczarowanie w rozmowie z Kyiv Independent.

„Mijają się z istotą problemu: społeczeństwo obywatelskie i opozycja odmawiają spotkań z obserwatorami wyborczymi, dopóki bliski współpracownik Putina jest członkiem misji. W tych okolicznościach obserwacja wyborów nie może właściwie funkcjonować” – powiedział Freund.

Krytykował także Ponsa Sampietro za lekceważenie podniesionych obaw „w taki nonszalancki sposób”, w czasie gdy Europa „doświadcza formy rosyjskiego wpływu w państwie członkowskim UE na dotychczas nie widzianej dotąd tak intensywnej skali”.

[Kontekst: Daria Boyarskaya, była osobista tłumaczka Władimira Putina, została wysłana w ramach misji OBWE do monitorowania wyborów na Węgrzech. OBWE wysyła obserwatorów wyborczych do wszystkich krajów europejskich. Pere Joan Pons Sampietro, przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, bronił decyzji o pozostawieniu Boyarskiej w misji. Daniel Freund, Zielony poseł PE, był najbardziej zaniepokojony reakcją Ponsa Sampietro na list posłów PE.]