Ośrodek Prezydencki Obamy nadal wzbudza kontrowersje po tym, jak wielu zauważyło, że miliardowe muzeum w Chicago będzie wymagać identyfikacji w czasie, gdy demokraci Obamy walczą z prawami dotyczącymi wymaganego ID wyborczego. Kampus Baracka Obamy o powierzchni 19,3 akrów w Jackson Park w Chicago był często przedmiotem kontrowersji z powodu takich wpadek jak przekroczenie budżetu i prośba o dziesiątki wolontariuszy niepłatnych. Biblioteka nie tylko pobiera opłatę w wysokości 30 dolarów za bilet dla dorosłych (23 dolary dla dzieci w wieku 3-11 lat), ale oferuje także wybrane dni, w których mieszkańcy Illinois mogą wejść za darmo, pod warunkiem, że pokażą ważną identyfikację. Ośrodek nie wpuszcza także obywateli lub mieszkańców legalnych na wydawanie darmowych biletów na wielkie otwarcie. Krytycy konserwatywni zwrócili uwagę na to, co zobaczyli jako hipokryzję, biorąc pod uwagę opór demokratów wobec ustawy SAVE America, która wymagałaby identyfikacji podczas głosowania. Były sekretarz prasowy Białego Domu i prowadząca Fox News Kayleigh McEnany zwróciła się do kongresmena Brendana Gilla: 'Dlaczego mamy bardziej restrykcyjne standardy dla biblioteki Obamy niż dla głosowania?’ Gill odpowiedział: 'No cóż, ponieważ demokraci chcieliby pozwolić obcym obywatelom głosować w amerykańskich wyborach.’ Ben Ferguson, który współprowadzi podcast senatora Teda Cruza, napisał: 'Biblioteka OBAMY jest bardziej restrykcyjna dla tych, którzy mogą wygrać bilety na otwarcie Centrum Prezydenckiego Obamy niż demokraci są w stosunku do głosowania???’ Sarah Joyce Michel dodała: 'Hipokryzja demokratów jest obrzydliwa.’ Komentator dodał: 'Mieszkańcy Illinois muszą pokazać tożsamość i udowodnić, kim są, żeby wejść do biblioteki za darmo, ale nie muszą udowadniać, kim są, żeby głosować w swoich wyborach.’ Dziennik Daily Mail skontaktował się z Ośrodkiem Prezydenckim Obamy w sprawie komentarza. Usytuowany w południowej części Chicago w Jackson Park, wysoki, szary budynek-monolit będzie siedzibą Fundacji Obamy i pomieści muzeum, bibliotekę oraz centrum edukacyjne poświęcone jego ośmiu latach prezydentury. Początkowo koszt oszacowano na 300 milionów dolarów, przed rewizją budżetu do 500 milionów dolarów w 2017 roku, a następnie ponownie do 700 milionów dolarów w 2021 roku. W corocznym sprawozdaniu finansowym opublikowanym w zeszłym tygodniu fundacja zgłosiła dodatkowy wydatek w wysokości 90 milionów dolarów na przygotowanie wystaw oraz 40 milionów na koszty operacyjne tylko w pierwszym roku. Kierownictwo ośrodka zarobiło łącznie 6,1 miliona dolarów i należy do najlepiej opłacanych ośrodków kultury w kraju, przy czym dyrektor wykonawczy Valerie Jarrett zarobiła w zeszłym roku 740 000 dolarów. Wiceprezes OPC Robbin Cohen zarobił 610 195 dolarów, a Tina Chen, główna prawniczka i dyrektorka personalna organizacji, zarobiła około 425 000 dolarów. Mimo że koszt wszystkich dzieł sztuki nie jest jasny, muzeum niedawno zainstalowało 83-stopową malowaną szybę szklaną autorstwa artystki Julie Mehretu na zewnątrz, aby upiększyć szary budynek. Pomimo rosnących kosztów miejsce zbiera fundusze dla fundacji Obamy pozostają wysokie i przekroczyły 1 miliard dolarów dzięki iniekcji gotówki w wysokości 195 milionów dolarów w zeszłym roku, ogłosiła fundacja w swoim niedawnym raporcie finansowym. Ośrodek Obamy w końcu ma być otwarty wiosną 2026 roku po latach opóźnień i próbach prawnych, w tym krytyki Chicagoan, którzy potępili 'brzydką’ konstrukcję za podnoszenie czynszów i wyprowadzanie mieszkańców. Partnerowie byłego prezydenta ogłosili, że jeszcze w tym miesiącu rozpoczną wycieczki po centrum wspólnotowym, aby poprawić jego wizerunek wśród mieszkańców, mówiąc, że wycieczki pomogą im 'zacząć wyobrażać sobie, jak będą korzystać i cieszyć się’ centrum. W raporcie finansowym opisano, jak wzrósł budżet na konstrukcję budynku, w tym 27,5 miliona dolarów na programy stypendialne i programy zaangażowania młodzieży. Krytycy potępili konstrukcję jako brzydką w chicagońskiej linii horyzontu, a mieszkańcy mówią, że w ostatnich latach przynosi ona więcej szkód niż pożytku dla społeczności. Radna miejska Jeanette Taylor, która reprezentuje dużą część obszaru, gdzie powstaje ośrodek, powiedziała w zeszłym miesiącu Daily Mailowi, że jest fanką Obamy i wierzy w projekt, ale walczyła z pewnymi jego aspektami, aby chronić swoich wyborców. Jej wysiłki miały mieszane rezultaty. 'Zobaczymy, jak czynsze będą rosły i jak rodziny będą wyprowadzane,’ powiedziała Daily Mailowi. 'Za każdym razem, gdy duży rozwój przychodzi do społeczności, wyprowadza on dokładnie tych ludzi, których twierdzą, że chcą poprawić sytuację,’ dodała demokratka. Miejscowi stwierdzili, że budynek przypomina 'betonowy grobowiec’, 'totalitarny ośrodek dowodzenia upuszczony prosto z 1984 roku’, 'pomnik megalomanii’ i 'gigantyczny pojemnik na śmieci’. Pracownicy na miejscu obwiniają politykę i długie sesje DEI za opóźnienia w budowie. 'Wszystko było bardzo „obudzone” od czasu, gdy ruszyliśmy w 2021 roku,’ powiedział jeden z kierowników budowy w rozmowie z Daily Mailem. 'Co jakiś czas grupa pracowników z Fundacji Obamy noszących małe identyfikatory przychodziła na plac budowy i zadawała nam głupie pytania, czy jesteśmy biali, heteroseksualni, geje, transseksualiści, cokolwiek. To było absurdalne.’ Allison Davis z Aquinnah Investment Trust, która ma bliskie związki z Obamą, planuje wybudować 26-piętrowy, 250-pokojowy luksusowy hotel tuż obok ośrodka. Taylor powiedziała, że w okolicy na biednym południowym Chicago powstają już domy w cenie 300 000 do 400 000 dolarów, których nikt nie może sobie pozwolić.
Strona główna Aktualności Najnowsze oburzenie trafia do Obama Center, gdy krytycy twierdzą HIPOKRYZJĘ nad dowodem...







