Erling Haaland strzelił dwie bramki w drugiej połowie, dzięki czemu Norwegia pokonała Senegal 3-2 na MetLife Stadium w deszczową noc, a drużyna Stale Solbakkena dołączyła do Francji w awansie do fazy pucharowej Mistrzostw Świata.
Po tym, jak zarówno Lionel Messi, jak i Kylian Mbappe zdobyli wcześniej po dwie bramki dla Argentyny i Francji, nie było zaskoczeniem zobaczenie, że napastnik Manchesteru City odpowiedział dwoma trafieniami w 52. meczu międzynarodowym, prześcigając się w formie, strzelając bramki w 12 ostatnich meczach w ramach eliminacji do MŚ.
Faktycznie, 25-latek był rozczarowany, że nie zaliczył hat-tricka w Nowym Jorku, w meczu, który nie odbyłby się w ogóle, gdyby nie ewakuacja kibiców z kiepsko zapowiedzianego deszczu krótko przed pierwszym gwizdkiem, kiedy to ostrzeżenie o powodzi wydała Narodowa Służba Meteorologiczna USA.
Zespół Norwegii zanotował swoje drugie zwycięstwo w turnieju, już więcej niż w poprzednich występach na Mistrzostwach Świata, i teraz czeka ich starcie z Francją w piątek, aby ustalić, kto wygra Grupę I.
Senegalowi z kolei przyjdzie zdobywać bramki w swoim ostatnim starciu z Irakiem, aby dołączyć do Norwegii i Francji w fazie pucharowej.




