Maja Chwałińska została pierwszą zawodniczką, która jako kwalifikantka awansowała do finału singla wielkoszlemowego od słynnego triumfu Emmi Raducanu na US Open w 2021 roku, gdy światowa nr 114 zaskoczyła rozstawioną z nr 25 Dianę Shnaider w półfinale French Open.
Chwałińska tylko dwukrotnie zakwalifikowała się do głównej drabinki turnieju wielkoszlemowego, wygrywając jedno spotkanie na Wimbledonie w 2022 roku, przed swoim niezwykłym marszem do finału French Open, gdzie zmierzy się z 19-letnią ósmą rozstawioną Mirrą Andreevą.
Andreeva bez problemu poradziła sobie z Martą Kostiuk w pierwszym półfinale w czwartek, pokonując Ukrainkę 6-1 6-3, zanim Chwałińska także przeszła do sobotniego finału w dwóch setach, pokonując Shnaider 7-6 (7-4) 6-4.
Shnaider przeszła z sukcesem z wyeliminowania światowej nr 1 Aryny Sabalenka do zdziwienia może przez kwalifikanta w ciągu 24 godzin.
22-letnia Rosjanka wyraźnie być zirytowana w pierwszym secie przeciwko Chwałińskiej, gdy jej przeciwniczka rozpoczęła kilka zdumiewających zwycięstw, które pokazały jej siłę i precyzję, zdobywając pierwsze przełamanie przy wyniku 3-1.
Shnaider natychmiast odpowiedziała, przełamując i wyrównując do wyniku 3-3, ale Chwałińska ponownie pojawiła się w stylu w bitwie leworęcznych, rozpoczynając jakby zwycięski backhand, trzymając się w maratonowym 11. gemie, zdobywając punkt setowy w następnym tie-breaku z idealnym lobem.
W drugim secie decydujące przełamanie przyszło w dziewiątym gemie, a 24-letnia Chwałińska zakończyła mecz, zapewniając sobie zwycięstwo przy pierwszej piłce meczowej z forehandowym zwycięstwem.
Brak uścisku dłoni i zdjęcia, gdy Andreeva pokonuje Ukraińską Kostiuk
Andreeva również wystąpi w swoim pierwszym finale wielkoszlemowym, kończąc 17-meczową passę bez porażki na mączce Kostiuk w imponującym stylu w drugim półfinale, wygrywając 6-1 6-3.







