Tablica odlotów wyświetla informacje o odwołanych lotach podczas zimowej burzy na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku, USA, 23 lutego 2026 roku. Shannon Stapleton | Reuters
Potężna zamieć uziemiła podróż powietrzną praktycznie na amen na głównych lotniskach obsługujących Nowy Jork, Boston, Filadelfię i inne obszary wschodnich Stanów Zjednoczonych w poniedziałek. Zakłócenia mają potrwać co najmniej do wtorku, ponownie sprawdzając linie lotnicze pod kątem szybkiego powrotu do normalnego funkcjonowania na zakończenie przerwy zimowej.
Duża część wschodniego wybrzeża od Marylandu do Maine była objęta ostrzeżeniem przed zamiecią, przy ciężkim śniegu, który już w sumie osiągnął niemal 2 stopy na części terytorium New Jersey i na Long Island w Nowym Jorku. Przewidywane są silne porywy wiatru przez cały dzień – ostrzegła Narodowa Służba Meteorologiczna. Usługa meteorologiczna ostrzegała, że podróż będzie niebezpieczna z powodu zamieci śnieżnej powodującej ograniczoną widoczność.
Ponad 4 900 odjazdów w poniedziałek, czyli prawie 20% ogólnej liczby zaplanowanych odjazdów w USA, zostało odwołanych o godzinie 16:10 czasu wschodniego, według firmy doradczej ds. lotnictwa Cirium. Codzienne odwołania zwykle wynoszą około 1% harmonogramu dnia. Niemal jedna czwarta przyjeżdżających lotów międzynarodowych również została odwołana.
Ponad 1 000 odjazdów i przylotów z i na lotnisko LaGuardia w Nowym Jorku, czyli ponad 90% harmonogramu dnia, zostało odwołanych w poniedziałek. Ponad 90% lotów na lotnisku Boston Logan International oraz ponad 80% lotów na lotniskach Filadelfia International i Newark Liberty International w New Jersey również zostało odwołanych.
We wtorek odwołano już 1 576 lotów, co stanowi około 7% dziennego harmonogramu, poinformowała Cirium. Około połowy odjazdów z lotnisk Kennedy, LaGuardia i Boston zostało odwołanych na wtorek.
American Airlines poinformowały, że operacje na tych trzech lotniskach zostaną wznowione we wtorek, dodając, że loty zostały już wznowione na lotniskach w Filadelfii i Ronald Reagan Washington National. Linie lotnicze rutynowo odwołują loty przed dużymi burzami, aby uniknąć sytuacji, w której samoloty i załogi są w złym miejscu oraz aby ułatwić wznowienie operacji po przejściu burzy.
Mężczyzna śpi na ziemi obok swojego bagażu w terminalu B na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku, 22 lutego 2026 roku. Charly Triballeau | Afp | Getty Images
American, Delta Air Lines, JetBlue Airways, Spirit Airlines i United Airlines zawiesiły opłaty i różnice w cenach biletów dla pasażerów, którzy będą mogli podróżować w tym tygodniu, choć elastyczne zasady zmiany rezerwacji obowiązują do 4 marca. Southwest Airlines poinformowały, że klienci mają możliwość zmiany bez dodatkowej opłaty, jeśli będą mogli przerezerwować lot lub podróżować na miejscach wolnych w ciągu dwóch tygodni.
Zimowa burza, która dotknęła znaczną część wschodniego wybrzeża w styczniu i była poprzedzona lodowatym chłodem, spowodowała masowe zakłócenia w podróżach na znacznej części USA. American miał trudności z powrotem do normalnego funkcjonowania, co przyniosło surową krytykę ze strony załóg lotniczych, niektóre z nich pozostały uwięzione i musiały spać na lotniskach, zaostrzając napięcie między pracownikami a dyrektorem generalnym firmy, Robertem Isomem. Wartość strat dla American to między 150 a 200 milionów dolarów przychodu, poinformował przewoźnik w zeszłym miesiącu podczas rozmowy o wynikach finansowych.
Strona główna Showbiznes Linie lotnicze odwołują tysiące lotów, gdy zamieć paraliżuje lotniska na Wschodnim Wybrzeżu




