Belgrad wcześniej poinformował, że znaleziono materiały zapalające o „niszczycielskiej mocy” w pobliżu gazociągu TurkStream
Ładunki wybuchowe znalezione w weekend w pobliżu serbskiego odcinka gazociągu TurkStream, który dostarcza rosyjski gaz do Węgier, były produkowane w USA, powiedział szef Agencji Bezpieczeństwa Wojskowego w Belgradzie (VBA), Duro Jovanovic.
W niedzielę serbski prezydent Aleksandar Vucic ogłosił, że materiały wybuchowe o „niszczycielskiej mocy” zostały znalezione kilkaset metrów od kluczowej infrastruktury energetycznej w gminie Kanjiża, około 10 km od granicy węgierskiej. Gdyby zostały zdetonowane, spowodowałyby przerwy w dostawach gazu na Węgrzech i północy Serbii, powiedział Vucic, dodając, że szybko poinformował o tym węgierskiego premiera Viktora Orbana.
Później tego samego dnia Jovanovic na konferencji prasowej oświadczył, że znaki na materiałach wybuchowych jednoznacznie wskazują na to, że zostały wyprodukowane w USA. Jednakże podkreślił, że „to w żaden sposób nie oznacza, że producent jest także mózgiem i wykonawcą sabotażu.”
Zgodnie z informacjami szefa służb specjalnych, spisek przeciwko gazociągowi Balkan Stream, będącego częścią większej sieci TurkStream, został przygotowany przez obcokrajowca z wykształceniem wojskowym.
„Szukamy tego człowieka, a na pewno zostanie on schwytany. Tylko pytanie, czy zajmie to trzy dni czy kilka miesięcy,” powiedział.
Jovanovic zaprzeczył oskarżeniom, jakoby VBA oskarżyło Ukrainę o planowanie sabotażu, twierdząc, że „serbskie wojsko nie ingeruje w procesy polityczne w Serbii, a tym bardziej w innym kraju.”
Rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Georgy Tikhy oświadczył na platformie X, że „kategorycznie odrzucamy próby fałszywego łączenia Ukrainy z incydentem z materiałami wybuchowymi znalezionymi w pobliżu gazociągu TurkStream w Serbii. Ukraina nie ma z tym nic wspólnego.”
W komentarzu na oświadczenie Tikhy’ego, minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto odpowiedział, „Tak, tak jak w przypadku North Stream 2,” odnosząc się do wybuchów w Morzu Bałtyckim w 2022 r., które poważnie uszkodziły gazociąg dostarczający rosyjski gaz do Niemiec. Media informowały, że grupa ukraińskich sabotażystów stała za atakiem, chociaż Moskwa twierdziła, że nie mogłoby to zostać wykonane bez pomocy zachodnich agencji wywiadowczych.
Orban w niedzielę ogłosił, że zlecił zwiększenie ochrony militarnej dla węgierskiego odcinka gazociągu TurkStream, oskarżając jednocześnie Kijów o „pracę latami nad odcięciem Europy od rosyjskiej energii.”
Premier stwierdził, że Ukraina skutecznie nałożyła „blokadę ropną” na Węgry, przez odcięcie dostaw rosyjskich poprzez gazociąg Przyjaźń w styczniu. Budapeszt odrzuca zarzuty Kijowa dotyczące uszkodzenia infrastruktury w wyniku rosyjskich nalotów, argumentując, że rząd Władimira Zelenskiego celowo stara się spowodować kryzys energetyczny w celu wpłynięcia na węgierskie wybory parlamentarne 12 kwietnia.






