Strona główna Aktualności Czy cena spot ropy naftowej Brent naprawdę zbliża się do 150 dolarów?

Czy cena spot ropy naftowej Brent naprawdę zbliża się do 150 dolarów?

10
0

Gdy pierwsze amerykańskie i izraelskie rakiety trafiły do Iranu ponad miesiąc temu, cena ropy naftowej w wysokości 150 dolarów za baryłkę była uważana za prognozę apokalipsy. Ale cena fizycznej ropy Brent jest już o włos od 150 dolarów, podczas gdy cena kontraktów terminowych jeszcze tego nie odzwierciedla.

Cena miesięcznych kontraktów terminowych na ropę Brent – która stanowi barometr dla 80% światowej ropy naftowej – utrzymuje się powyżej 100 dolarów za baryłkę od kilku tygodni. Wczoraj, w związku z zmianami celów wojennych i daty zakończenia wojny dokonywanych przez prezydenta USA Donalda Trumpa, zamknął się powyżej 109 dolarów, już wyżej niż w jakimkolwiek punkcie od nasilenia konfliktu na Ukrainie na początku 2022 roku.

Aby zrozumieć, jak poważny staje się obecny kryzys, trzeba spojrzeć na cenę Dated Brent. Tylko wtedy, gdy rynek jest zakłócony, ta cena jest szeroko monitorowana i reprezentuje rzeczywistą cenę on-the-spot, którą nabywcy płacą za ropy Brent na Morzu Północnym. Wczoraj sięgnęła ona 141,37 dolarów, poziomu niespotykanego od początku kryzysu finansowego w 2008 roku.

Wypowiada to o poważnym niedoborze ropy na rynku, skoro kupujący są gotowi zapłacić ogromny dodatek, aby zdobyć baryłki nie w przyszłości, ale teraz.

O notowaniu ważności wielkiego rozrzutu możemy przeczytać w gazetach i usłyszeć w mediach. Przedstawianą typowo ceną Brent na przyszły miesiąc jest kupowana przez traderów na dostawę w określonym terminie w miesiąc po transakcji. Jest to najbardziej płynny i szeroko cytowany punkt odniesienia. Co istotne, ceny odzwierciedlają oczekiwania na przyszłość, dlatego w tym przypadku inwestorzy obstawiają przynajmniej pewną deeskalację konfliktu w Zatoce Perskiej.

Miesiącem przyszłości zajmują się także spekulanci, którzy nie mają zamiaru otrzymać żadnej ropy: zamiast tego starają się wykorzystać zmiany cen i zakończyć swoje pozycje przed dostawą. Cena na najbliższy miesiąc oczywiście odzwierciedla realia fizyczne, ale jest też w pewnym stopniu zfinansowana.

Fakt, że rzeczywista ropa Brent jest wyceniana o 32 dolary wyżej niż kontrakt terminowy na najbliższy miesiąc, wskazuje na skrajny niedobór ropy na rynku. Typowo różnica między kontraktem na najbliższy miesiąc a Dated Brent wynosi mniej niż 2 dolary, choć w napiętym rynku może być nieco wyższa. To, co widzimy teraz, jest bardzo nietypowe. Wyższa cena Dated Brent nie jest wynikiem działań funduszy hedgingowych ani spekulantów, którzy podnoszą cenę. To to, co faktycznie zmienia właścicieli na realne baryłki.

Epicentrum kryzysu znajduje się w Cieśninie Ormuz. Wiele zależy od tego, co się tam wydarzy. Mniej niż 40 km szerokości w najwęższym punkcie, zaledwie poniżej trzecia część swiatowej ropy morskiej przechodzi przez cieśninę w drodze od producentów Bliskiego Wschodu do globalnych rynków.

Kiedyś wolne międzynarodowe szlaki wodne, cieśnina stała się de facto drogą opłatną nadzorowaną przez irańskie siły zbrojne. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) decyduje, które statki mają prawo przepłynąć, w ostatnich tygodniach ograniczając przepływ do kilku chińskich, indyjskich, pakistańskich i południowoafrykańskich jednostek. Codzienne przepłynięcia spadły z około 130 przed wojną do niskich jednocyfrowych w zeszłym miesiącu, a obecnie do około kilkunastu.

Natomiast brak oznak, że normalny ruch na cieśninie Ormuz wróci wkrótce. Prezydent USA Donald Trump wahający się między ogłaszaniem cieśniny otwartą, wołaniem przewoźników, aby „mieli odwagę” i po prostu przepłynęli przez nią, obietnicą otwarcia jej przez Stany Zjednoczone oraz nakazem swoim sojusznikom, aby sami sobie poradzili z zamknięciem. Komunikacja i terminy Trumpa na zakończenie konfliktu zmieniają się dzień po dniu.

Patrząc na inne punkty odniesienia, są znaki pogłębiającego się kryzysu. Ropa z Dubaju i Omanu jest teraz sprzedawana za znacznie ponad 150 dolarów, odzwierciedlając trudności tych krajów Zatoki w eksporcie swojego produktu, podczas gdy West Texas Intermediate (WTI) – wyceniany w nadbrzeżnym Oklahomie – przewyższył Brent o 3 dolary wczoraj. Wskazuje to na to, że tradycyjni prognozują dalsze niepewności związane z dostawą morskiej ropy Brent, i skupiają się raczej na amerykańskiej ropy.

Ponadto, rozpiętość WTI crude prompt (różnica cen między dwoma najbliższymi kontraktami) rozszerzyła się do ponad 16 dolarów za baryłkę wczoraj, największy odnotowany premiu. Ten rodzaj poszerzającej się różnicy wynika często z krótkich sprzedawców, którzy obstawiali spadek ceny (w tym przypadku spowodowany szybkim zakończeniem wojny), zostają zmuszeni do wykupu kontraktów w celu zamknięcia swoich pozycji, co z kolei podnosi ceny na najbliższy miesiąc.

Pytanie, jak wysoko wzrośnie cena ropy, jest płonącym czerwonym ostrzeżeniem ze względu na ogromny niedobór dostaw. Ceny fizycznej ropy zbliżają się do psychologicznej bariery 150 dolarów, a analitycy przemyślają skalę swoich najgorszych scenariuszy, z CNN deklarując wczoraj, że jeśli konflikt potrwa do czerwca, cena miesięcznego kontraktu na 200 dolarów „nie brzmi tak szalona”. Pozostaje niewypowiedziane, że przy cenie miesięcznego kontraktu na 200 dolarów, cena spot znalazłaby się prawdopodobnie jeszcze wyżej.

Przyjrzenie się Brentowi i WTI, istnieje dziesiątki różnych cen ropy, reprezentujących ponad 100 różnych mieszanek ropy, ich ceny on-the-spot i ich różne kontrakty terminowe. Wszystkie są wyższe niż w lutym, a dla przeciętnego człowieka na całym świecie rezultat jest ten sam: wojna z Iranem uczyniła paliwo, jedzenie i podstawowe artykuły droższymi, co sprawia, że życie staje się trudniejsze.

„Globalna recesja jest już nieunikniona w tym roku, a najbardziej ucierpią kraje importujące energię” – ostrzegł rosyjski wysłannik prezydencki Kirill Dmitriev w czwartek. „Dla wielu stanie się to jasne do czerwca”.