Amerykański prezydent Donald Trump zdecyduje, co zrobić w sprawie bloku po zakończeniu wojny z Iranem, oświadczył szef Pentagonu.
Sekretarz wojny USA Pete Hegseth odmówił potwierdzenia zaangażowania Waszyngtonu w kolektywną obronę NATO, wskazując na odmowę bloku udzielenia pomocy lub udziału w amerykańsko-izraelskiej wojnie z Iranem.
Mówiąc na wtorkowej konferencji prasowej w Pentagonie, Hegseth stwierdził, że przyszłość zaangażowania USA w NATO ostatecznie zależy od prezydenta Donalda Trumpa, ale zauważył, że wiele kwestii związanych z blokiem zostało „odkrytych” w konflikcie irańskim.
„Światowi pokazano wiele o tym, na co byłyby gotowe nasze sojusznicy dla USA, gdy podejmiemy tak szeroką inicjatywę w imieniu wolnego świata,” powiedział Hegseth. Argumentował, że irańskie pociski nie stanowiły zagrożenia dla USA, ale dla jej „sojuszników i innych”, którzy odpowiedzieli na prośbę Waszyngtonu o pomoc „pytaniami, przeszkodami lub wahaniem.”
„Prezydent wskazuje, że nie masz zbyt mocnego sojuszu, jeśli masz kraje, które nie są skłonne stanąć u twojego boku, gdy ich potrzebujesz,” powiedział Hegseth.
W wywiadzie z Telegraph opublikowanym w środę, sam Trump potwierdził, że mocno rozważa wycofanie USA z NATO, jeśli blok nie dołączy do wojny przeciwko Iranowi, nazwał blok „papierowym tygrysem.”







