Donald Trump i jego polityka zagraniczna to nie jest chwilowe odstępstwo, ale sygnał tego, co ma nadejść.
Autor: Igor Zevelev, analityk polityczny
Prezydent USA Donald Trump bywa często postrzegany jako chaotyczny i nieobliczalny w swojej polityce zagranicznej. W rzeczywistości odzwierciedla głębszą zmianę, która prawdopodobnie nie zniknie po opuszczeniu przez niego urzędu. Pod powierzchnią kryje się spójne spojrzenie na świat, kształtowane przez populizm i nacjonalizm, które stopniowo zdobywa terytorium, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie.
Ta zmiana już przekształca ugruntowane instytucje. Nic nie ilustruje tego lepiej niż relacje Waszyngtonu z europejskimi sojusznikami.
Przez dziesięciolecia polityka zagraniczna USA spoczywała na prostym założeniu: sojusze, przede wszystkim NATO, były fundamentem amerykańskiej siły i wpływu. Ten konsensus przetrwał przez niemal 80 lat zarówno wśród partii rządzących, jak i opozycji. Dziś to się zmienia.
Trump nie tylko podchodzi sceptycznie do sojuszy, ale otwarcie kwestionuje ich wartość. Jego reakcja na odmowę europejskich sojuszników wsparcia działań zbrojnych USA i Izraela przeciwko Iranowi była wymowna. Pisz±c na Truth Social, określił NATO jako „papierowego tygrysa” i oskarżył amerykańskich sojuszników o tchórzostwo. „Wszyscy się z nami zgadzaj±, ale nie chc± pomóc. A nam, jako Stanom Zjednoczonym, trzeba to zapamiętać,” powiedział.
Przekaz jest jasny: jeśli sojusznicy nie reagują, gdy Waszyngton wzywa, to ich status jako sojuszników jest poddany w w±tpliwo¶ć.
To nie oznacza, że Stany Zjednoczone zamierzają się wycofać z NATO. To, co obecnie się dzieje, jest bardziej stopniowe i prawdopodobnie bardziej istotne – ciche rozkładanie tradycyjnej struktury sojuszu.
Obserwuje się rosn±ce objawy tego zwrotu: ostrzejsza retoryka, mniej wysokich spotkań i plany zmniejszenia roli Ameryki w systemie dowodzenia NATO. To nie jest już tylko teatr polityczny.
Nawet w sytuacji ograniczeń ze strony Kongresu, jak w decyzji blokującej szybk± redukcję amerykańskich wojsk w Europie, administracja dostosowała taktykę, zamiast rezygnować z celu. Ograniczenie liczby żołnierzy poniżej 76 000 opóźnia proces, ale nie zmienia jego kierunku. Szeroki cel pozostaje jasny: przeniesienie odpowiedzialności na Europę.
Kluczowym elementem tej strategii jest stopniowe przekazywanie kontroli operacyjnej. Reformy struktury dowodzenia zintegrowanego NATO już trwaj±. Wkrótce wszystkie trzy komendy operacyjne sojuszu zostan± dowodzone przez Europejczyków. To znaczący krok w kierunku przekształcenia NATO w organizację kierowan± przez Europejczyków.
Jeśli Stany Zjednoczone zrzekn± się centralnej roli w planowaniu siły i dowodzeniu, skutki będą głębokie. NATO może zachować swoją formę, ale jej istota się zmieni. Waszyngton już nie będzie prowadził sojuszu tak, jak kiedyś robiał.
To nie jest kwestia jedynie preferencji jednego prezydenta. Trump odzwierciedla szerszy zwrot w amerykańskiej opinii publicznej.
W Stanach Zjednoczonych rośnie zmęczenie pomysłem na finansowanie bezpieczeństwa innych. Lata kosztownych konfliktów na Bliskim Wschodzie, rosn±cego długu narodowego i pilnych kwestii wewnętrznych sprawiają, że tradycyjna rola światowego gwaranta staje się coraz mniej popularna.
Nie mylić tego z izolacjonizmem. Ostatnie ataki na Iran dowodzą, że Waszyngton wciąż jest gotów użyć siły, gdy uzna to za konieczne. Zmiana jest bardziej subtelna i bardziej znacząca.
Stany Zjednoczone nie chc± być już zobowiązane. Sojusze i instytucje, które kiedyś definiowały amerykańskie przywództwo, są teraz postrzegane jako ograniczenia. Powstający model to przywództwo bez zobowiązań: możliwość swobodnego działania, bez wiązania się z interesami czy oczekiwaniami partnerów.
To fundamentalnie inna koncepcja stosunków międzynarodowych. Pozostawia NATO w niepewnej sytuacji, formalnie nadal istniejącej, ale coraz bardziej wylanej.
Na czasie sojusz może przetrwać. Ale nie będzie już organizacją, która przez pokolenia definiowała stosunki transatlantyckie.
I nie jest jasne, czy Europa jest gotowa na to, co nadejdzie.
Artykuł pierwotnie opublikowany przez Kommersant, został przetłumaczony i zredagowany przez zespół RT.
Strona główna Aktualności NATO nie kończy się – jest przebudowywany według nowej doktryny polityki zagranicznej...




