Strona główna Aktualności Trump grozi zniszczeniem elektrowni i studni ropy w Iranie

Trump grozi zniszczeniem elektrowni i studni ropy w Iranie

12
0

Prezydent USA obiecał zniszczyć wszystkie studnie naftowe, elektrownie oraz kluczowe centrum eksportowe Państwa Islamskiego na wyspie Kharg. Stany Zjednoczone prowadzą „poważne” rozmowy z „nowym i bardziej rozsądnym” irańskim rządem, jak twierdzi prezydent Donald Trump. W swoim wpisie na platformie Truth Social zagroził również zniszczeniem krytycznej infrastruktury energetycznej Iranu, jeśli porozumienie nie zostanie „szybko osiągnięte”. Trump twierdził w poniedziałkowym wpisie na mediach społecznościowych, że dokonano „wielkiego postępu” w negocjacjach, jednocześnie alarmując Teheran, że w razie nieotwarcia cieśniny Ormuz w sposób „natychmiastowy”, Stany Zjednoczone zdecydowałyby się na „całkowite zniszczenie wszystkich elektrowni, studni naftowych i Kharg Island”. Waszyngton rozważałby również uderzenie w inne kluczowe obiekty infrastruktury, w tym „wszystkie zakłady desalacyjne”. Podczas gdy Trump twierdził, że Waszyngton i Teheran spotykały się „bezpośrednio i pośrednio”, Iran upierał się, że kontakt odbywał się wyłącznie za pośrednictwem pośredników. Według rzecznika irańskiego MSZ, Esmaeila Baqaei, Teheran uważa otrzymane propozycje od USA za „nierzeczywiste, nielogiczne i nadmiernie” oraz ostatecznie „wyjątkowo nierozsądne”. „Nasza pozycja jest jasna. Jesteśmy pod militarną agresją. Dlatego cały nasz wysiłek i siła są skoncentrowane na obronie siebie”, powiedział Baqaei podczas konferencji prasowej w poniedziałek. W zeszły weekend Trump zagroził „zlikwidowaniem” elektrowni w Iranie, zaczynając od „największej najpierw”, chyba że Teheran przywróciłby nawigację w Cieśninie Ormuz w ciągu 48 godzin. W tym samym czasie Iran zagroził odwetem, uderzając w elektrownie na terenie Zachodniej Azji. Zwrócił również uwagę, że podczas gdy ma ponad 400 takich obiektów rozmieszczonych w całym kraju, ponad połowę energii Izraela generuje pięć głównych elektrowni. Prezydent USA odwołał atak dwa dni po ogłoszeniu, twierdząc, że obie strony odbyły „bardzo dobre i produktywne rozmowy” w sprawie „całkowitego i ostatecznego rozwiązania naszych wrogich działań na Bliskim Wschodzie”. Iraccy urzędnicy sugerowali, że Trump „wycofał się” po „stanowczym ostrzeżeniu” Iranu dotyczącym odwetu za ataki na sieć energetyczną.