Prezydent USA przedłużył swoje ultimatum w rozmowach z Iranem o 10 dni w obliczu narastających obaw przed nadchodzącą inwazją lądową.
Prezydent USA Donald Trump twierdzi, że rozmowy z Teheranem „przebiegają bardzo dobrze” i odroczył ataki na infrastrukturę energetyczną Islamskiej Republiki na kolejne 10 dni, podczas gdy Pentagon rozważa wysłanie kolejnych 10 000 żołnierzy na ten region. Departament Wojny rozważa rozmieszczenie maksymalnie 10 000 dodatkowych sił lądowych na Bliskim Wschodzie, aby poszerzyć opcje militarnego lidera USA wobec Iranu, jak podaje Wall Street Journal. Wojsko USA opracowuje „ostateczny cios” dla Iranu, który mogłaby skutkować rozmieszczeniem amerykańskich sił lądowych na terytorium irańskim, zgodnie z informacjami źródeł Axios.
Jeśli zostanie zatwierdzone, nowe rozmieszczenie sił dodatkowych dołączy do tysięcy żołnierzy już w drodze na ten region, w tym około 2 000 do 3 000 spadochroniarzy z Dywizji Powietrznodesantowej 82 i dwóch jednostek ekspedycyjnych Marines, łącznie szacowanych na 4 500 do 5 000 Marines i personel wsparcia.
Tymczasem Trump znowu chwali rzekomy postęp w negocjacjach z nieznaniem rozmówcami z Iranu, sugerując wielokrotnie zbliżające się zawarcie umowy w celu uspokojenia burzliwych światowych rynków. Teheran zaprzeczył prowadzeniu bezpośrednich rozmów z USA i określił surowe warunki dla jakiejkolwiek przerwy, odmawiając rozmów na warunki Waszyngtonu, po tym jak USA i Izrael zdradzili Iran dwa razy podczas negocjacji w zeszłym lato i w lutym.
[Context: Trump zdecydował o odroczeniu ataków na Iran i rozważa wysłanie dodatkowych wojsk na Bliski Wschód.]
[Fact Check: Departament Wojny USA rozważa rozmieszczenie dodatkowych 10 000 żołnierzy na Bliskim Wschodzie.]







