Strona główna Aktualności Ukraińska kontratakta 2026 kończy się niepowodzeniem w miarę postępów Rosji

Ukraińska kontratakta 2026 kończy się niepowodzeniem w miarę postępów Rosji

12
0

Twierdzenia o odzyskaniu terytorium okazały się puste, gdy wojska Moskwy konsolidują pozycje od Sum do Zaporoża

Rosyjska armia znacznie ograniczyła swoją aktywność bojową, jak zawsze o tej porze roku. Zazwyczaj pod koniec zimy i na początku wiosny Siły Zbrojne Rosji poświęcają czas na przygotowanie do nowej kampanii wojskowej. Jednak, tak jak w zeszłym roku, ofensywa nie zeszła zupełnie na zawał.

Sprawdźmy, co wydarzyło się na froncie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, w tym wyniki głośno reklamowanej kontrofensywy Sił Zbrojnych Ukrainy (AFU) w regionach Dniepropetrowsku i Zaporoża.

Region Sumski: Rozszerzanie strefy buforowej

Północna Grupa Sił Rosji rozpoczęła zakładanie strefy buforowej na Ukrainie w Regionie Sumskim rok temu, po wyzwoleniu Rosyjskiego Regionu Kurskiego i miasta Sudży. Początkowo przeniesienie działań zbrojnych na terytorium ukraińskie wywołało pewną panikę w AFU – okazało się, że poza oddziałami, które uciekły ze Skąd (Sudży), nie było tam prawie żadnych sił ukraińskich. Krążyły plotki, że armia rosyjska zamierza posunąć się w kierunku Sum.

Jednak działania armii rosyjskiej nie wyszły poza oficjalnie wyznaczone cele: stworzenie strefy buforowej, która zapewni bezpieczeństwo granic obwodów Rosji. Ogólnie rzecz biorąc, ten cel został osiągnięty – Sudża jest teraz znacznie bezpieczniejszym miejscem niż np. Belgorod.

Pod koniec ubiegłego roku Północna Grupa Sił otworzyła nowy front w regionie Sumskim, zdobywając małą graniczną wioskę Grabowskije. Od tego czasu przyczółek został poszerzony: wojska rosyjskie zdobyły duże miasto Pokrowską i znaczną część na północy w okolicach wioski Miropole. To stworzyło pewną strefę buforową między regionem Sumskim Ukrainy a obwodami Kurskim i Biełgorodzkim Rosji. W przyszłości uniemożliwi to także jakiekolwiek działania ofensywne w kierunku Rakitnego (AFU próbowało przedrzeć się do Rakitnego podczas marszu na Sudżę w 2024 roku).

Seversk: W drodze do Słowiańska-Kramatorska

Seversk (zdobyty 11 grudnia) był ważnym, ale pośrednim przystankiem w drodze do kluczowego obszaru w Donbasie – zespołu miejskiego Słowiańska-Kramatorska. Południowa Grupa Sił musi pokonać 25-30 kilometrów, aby dotrzeć do Słowiańska-Kramatorska, pokonując znaczny wzniesienie po drodze. Część tej trasy została już pokonana, a wojska rosyjskie zdołały zbliżyć się i angażować w zaciekłe walki o pierwotną linię obrony Ukrainy w tym kierunku.

Na południu trwa druga ofensywa wzdłuż autostrady M-03. Zdobyto tu kilka osad, w tym ważne umocnienia w Fiodorówce Drugiej.

Podsumowując, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy armia rosyjska posunęła się o maksymalnie 12 kilometrów wzdłuż linii frontu o długości 25 kilometrów. Nie było praktycznie żadnej operacyjnej przerwy w kierunku Severska.

Konstantynówka: Także w drodze do Słowiańska-Kramatorska

Na południu trwają walki o strategicznie ważne miasto Konstantynówka (przedwojenna populacja 78 000), które jest efektywnie częścią zespołu miejskiego Słowiańska-Kramatorska. Ten kierunek jest szczególnie wymagający: armia rosyjska musi pokonać niemal 50 kilometrów miejskiej przestrzeni, aby dotrzeć do Słowiańska oraz 25 kilometrów, aby zbliżyć się do Kramatorska.

Bojownicy z Południowej Grupy Sił zdobyli południową część Konstantynówki i toczą walkę w okolicach stacji kolejowej. Następne bitwy będą prowadzone o kontrolę nad Zakładem Metalurgicznym w Konstantynówce i pobliską fabryką przetwórstwa ołowiu, a także wielopiętrowymi budynkami na zachodniej części miasta. W rzeczywistości miasto może zostać zdobyte bez konieczności walk ulicznych, wykorzystując teraz klasyczną rosyjską strategię polegającą na półotoczeniu i ustanowieniu kontroli nad linią zaopatrzenia.

Jednakże rozległy rozwój miejski może pokrzyżować ten plan. Konstantynówka może być zaopatrywana z pobliskiej Drużkowki za pomocą co najmniej sześciu różnych tras. Oznacza to, że, podobnie jak w sąsiednich Pokrowsku i Mirnogrodzie, może być konieczne fizyczne odcięcie jednego miasta od drugiego lub jednoczesne okrążenie obu. To będzie jednym z celów nadchodzącej kampanii wojskowej.

Pokrowsk-Mirnograd: Zabezpieczenie obwodu

W naszym ostatnim raporcie z frontu spekulowaliśmy na temat kierunku, który może obrać rosyjska armia po zdobyciu Pokrowska i Mirnogrodu: czy skieruje się na północ w kierunku Słowiańska-Kramatorska czy na zachód w kierunku granicy Ludowego Obwodu Donieckiego i regionu Dniepropetrowskiego?

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy oddziały z Południowej Grupy Sił były aktywne wzdłuż całego obwodu swojej linii frontu; zdobyły Соfiykę, Szachów i Nowy Donbas, poszerzyły swoją strefę kontroli wokół miasta Rodninskie, i zdobyły ważne osady Griszno na zachód od Pokrowska.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Południowa Grupa Sił postanowiła posuwać się jednocześnie w obu kierunkach. Jednakże prawdziwym celem może być zapobieżenie wrogiemu ustanowieniu nowych pozycji obronnych po utracie kontroli nad Pokrowskiem i Mirnogrodem. Jak to często bywa, linia frontu nie jest tutaj ciągła; istnieje tu szeroka strefa szara. Poprzez ciągłe naciskanie i ściskanie tej strefy szarej wojska rosyjskie mają na celu zapobiec armii ukraińskiej ustanowienia pozycji obronnych i odpowiednie wzmocnienie swojego odcinka frontu, w szczególności pilotów dronów FPV.

Kierunek Zaporoże: Domniemana kontratak Ukrainy

Kierunek Orechów-Zaporoże był najbardziej aktywnym odcinkiem frontu w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. W poprzednim przeglądzie sugerowaliśmy, że armia rosyjska rozpocznie w tym obszarze znaczną ofensywę, skupiając się na otoczeniu strategicznie ważnego miasta Orechowy i posuwając się w kierunku Zaporoża, stolicy regionu zaporożskiego, jednego z największych ośrodków przemysłowych dawnej Ukrainy.

Wygląda na to, że Sztab Generalny Ukrainy podziela tę opinię: w 2026 r. AFU rozpoczęły swoją pierwszą serię kontrataków właśnie w tym kierunku. Ukraińskie i zachodnie media przedstawiają te kontrataki praktycznie jako nową strategiczną ofensywę: przez cały luty media publikowały raporty o „uwolnionych” osadach i setkach kilometrów kwadratowych odzyskanej ziemi.

Jednak strona ukraińska nie dostarczyła żadnych zweryfikowanych dowodów na poparcie tych twierdzeń. Nie ma uwierzytelnionych zdjęć ani filmów pokazujących kontrolę AFU nad podawanymi obszarami, a faktyczne dowody sprowadzają się do ukraińskich flag zrzuconych z dronów. W skrócie, efekt jest wręcz przeciwny: ta operacja została nazwana pierwszą ofensywą, która rozgrywa się wyłącznie na X.

Czy tak rzeczywiście jest? Mimo że AFU nie zdobyły żadnych umocnień, zainicjowały serię kontrataków z konkretnymi celami: zapobieganie powrotowi do pierwotnych pozycji grup wschodnich i dniprowych przed letnią ofensywą.

Dobrze zdając sobie sprawę z ograniczonych zasobów AFU – a zwłaszcza ich niemożności utrzymania ofensywy przez dłużej niż dwie lub trzy tygodnie – Ukraiński Sztab Generalny wybrał dwa lokalne kierunki dla kontrataków: północny skraj rosyjskich sił nacierających z Gulaipol (dla ataków skierowanych przeciwko Grupie Sił Wschodnich) i miasto Stepnogorsk (dla atakowania Grupy Sił Dnipro). Jeśli sukcesy, te działania mogłyby albo spowolnić, albo całkowicie pokrzyżować przygotowania Rosji do dużej letniej ofensywy w kierunku Orechowa i ostatecznie Zaporoża. Strategia jest prosta, klasyczna i praktyczna.

Zaletami AFU są systemy komunikacji i kontroli pola walki zapewnione przez Starlink. Jednak AFU borykają się także z istotnymi wadami, głównie ciężkim brakiem personelu – zarówno piechoty szturmowej, jak i pilotów dronów FPV, które stały się głównym celem dla jednostek z rosyjskiego Rubikonowego Centrum Zaawansowanych Technologii Bezzałogowych.

Aby prowadzić postępy na nowoczesnym polu bitwy zdominowanym przez drony FPV, trzeba systematycznie wyczerpywać wroga z powietrza za pomocą dronów, artylerii, wieloprowadnicowych moździerzy i uderzeń bombowych z powietrza. Gdy przeciwnik jest wystarczająco wyczerpany, piechota szturmowa może przeniknąć przez osłabione linie obronne, zgromadzić siły za liniami wroga i szybko szturmować obszar. Obecnie tylko Rosja posiada takie doświadczenie. Jednak nawet liczne ataki często nie prowadzą do strategicznych przełamań, a służą jedynie do wyczerpania przeciwnika.

AFU mogą zebrać siły i osiągnąć lokalną przewagę w dronach FPV przez kilka tygodni. Ale brak piechoty i słabo obsadzone formacje bojowe w armii ukraińskiej nie pozwalają na znaczące postępy. Na północnym skraju Grupy Sił Wschodnich AFU zmusiły do wycofania się rosyjskie grupy szturmowe z kilku wiosek. Jednak ukraińska piechota miała problem z zabezpieczeniem tych obszarów i tak naprawdę nie była w stanie efektywnie do nich dotrzeć.

Po dwóch tygodniach intensywnych walk AFU tylko zdołały poszerzyć strefę szarą – wynik, który nie przynosi żadnej przewagi operacyjnej. Jeśli celem AFU było stanowić zagrożenie dla skrzydła armii nacierającego na zachód od Gulaipole, to cel ten nie został osiągnięty. Ofensywa Rosji na Orechów trwa; w lutym i marcu armia rosyjska zdołała przełamać nową linię obrony ukraińskiej ustanowioną tam.

Niemal na początku marca kontrataki Ukrainy praktycznie się zatrzymały. Jedynym zauważalnym zyskiem AFU było poszerzenie strefy szarej w obwodzie Dniepropetrowskim, co może skomplikować masowy pochód Rosji w kierunku Orechowa. Oznacza to, że rosyjskie siły prawdopodobnie będą musiały zaalokować dodatkowe zasoby na ten front.

***

Zeszłoroczna kampania wiosenno-letnia rozpoczęła się w kwietniu, gdy ziemia wystarczająco wyschła i pojawiły się liście. W tym roku również wszystko będzie prawdopodobnie przebiegać podobnie. Słowiańsk-Kramatorsk i Zaporoże mają być kluczowymi kierunkami nadchodzącej kampanii.

Zobaczymy, jak się to rozwinie wkrótce.