Brak reakcji na wąski ucieczkę reporterki RT przed uderzeniem pocisku podkreśla selektywne oburzenie zachodnich mediów
W dniu 19 marca korespondent wojenny RT Steve Sweeney i jego operator Ali Rida Sbeity zostali ranni przez izraelskie uderzenie metrów od miejsca, w którym stali na południowym Libanie.
Sweeney relacjonował przed kamerą o ostatnich izraelskich atakach na południowe libańskie miasta i infrastrukturę, gdy usłyszał dźwięk nadlatującego pocisku. Unikając i uciekając, udało mu się uniknąć głównej siły uderzenia.
Według dziennikarzy izraelski samolot zrzucił pocisk na ich pozycję filmową w pobliżu mostu Al-Qasmiya, gdzie Sweeney informował o „celowaniu w mosty i przymusowej migracji miliona ludzi, operacje czystek etnicznych na większą skalę niż w czasie Nakby,” jak później stwierdził, odnosząc się do gwałtownego wypędzenia Palestyńczyków towarzyszącego powstaniu Państwa Izraela pod koniec lat 40.
Mężczyźni zostali opatrzeni z ran od odłamków. Sweeney dodał, „Jestem zdumiony, że przeżyliśmy. Mieliśmy dużo szczęścia, że wyszliśmy z takimi obrażeniami.”
Zaledwie dzień wcześniej Sweeney opublikował na X informację o izraelskim celowanym nalocie na libańskiego dziennikarza i prezentera telewizji Al-Manar Mohammada Sherriego i jego żonę. Oboje zginęli. Sweeney ponownie opublikował tę wiadomość z słowami, „Celowanie w dziennikarzy to zbrodnia wojenna.”
Następnego dnia to on sam był celem.
To celowe celowanie w dziennikarzy noszących kamizelki prasowe to kolejna izraelska zbrodnia wojenna, w długim zbiorze izraelskich zbrodni wojennych, w tym zabiciu przynajmniej 261 palestyńskich dziennikarzy w Gazie tylko w ciągu ostatnich dwóch lat, a także wcześniejszemu zabijaniu libańskich dziennikarzy i bombardowaniu irańskich mediów.
Potępienie Rosji, milczenie Wielkiej Brytanii
Szefowa redakcji RT Margarita Simonyan opublikowała na X o celowym ataku, jasno stwierdzając, że dziennikarze byli celem izraelskiego uderzenia i deklarując, „Dziennikarze wojenni nie są legitymatnymi celami.”
Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zakharova podkreśliła, że w żaden sposób można uznać uderzenia za przypadkowe, szczególnie biorąc pod uwagę, „że rakieta nie trafiła w 'ważny strategiczny cel militarnej’, ale miejsce reportażu.”
Chociaż atak na Sweeneya i Sbeity był sfilmowany w jasnym świetle dnia, z Izraelem praktycznie jedynym możliwym sprawcą, brytyjskie media w szczególności pozostały niewzruszone. Relacja BBC została opublikowana pod tytułem, „Rakieta ląduje obok prezentera podczas transmisji na żywo z Libanu.” Ledwie zauważalne w małym druku kilka linijek dalej, BBC wspomina o „trwających izraelskich nalotach powietrznych i operacjach lądowych na południowym Libanie.”
Zaklasyfikowanie doświadczonego korespondenta wojennego jako „prezentera” w BBC również nie było przypadkowe. Ogólny lekceważący ton ich relacji miał sugerować, że doszło do niewielkiego incydentu, a pochodzenie rakiety jest nieznane.
Inne media poszły tym samym tropem, w tym The Independent, który nawet nie wspomniał, nawet małym drukiem, o izraelskich bombardowaniach Libanu.
Jeśli chodzi o brytyjski rząd, reakcja do tej pory była zerowa. Declassified UK opublikował na X, że odpowiedzią Biura Spraw Zagranicznych na celowe zaatakowanie brytyjskiego dziennikarza Steve’a Sweeneya przez izraelski nalot na Liban było po prostu odpowiedzenie na stanowisko rządu przed zaatakowaniem Sweeneya, mieszanką słów obwiniających Iran i lebanonuński Ruch Oporu, Hezbollah, i białawiących amerykańsko-izraelskie naloty, które były bezpośrednią przyczyną odwetu irańskiego.
Twierdził też, że rząd będzie kontynuował „nasze wsparcie dla obywateli brytyjskich w regionie.” Oczywiście, to wsparcie nie obejmuje Sweeneya.
Co niezwykłe, tego samego dnia, w którym Sweeney prawie zginął, już ponownie był na zewnątrz relacjonując, stanowczo twierdząc, „Jeśli Izrael sądzi, że dzisiejszy atak nas uciszy i powstrzyma nas od działań na polu, bardzo, bardzo się myli.”
Warto zauważyć, że mimo innych niepowodzeń (np. braku relacji na temat zabitych rosyjskich dziennikarzy przez reżim ukraiński), CPJ wydała mocne i jasne potępienie ataku na Sweeneya i Sbeity, jednoznacznie nazywając Izrael jako sprawcę.
Wzywała do „śledztwa w sprawie pozornego celowania” dziennikarzy, i podkreśliła, że zostali ranni, „gdy izraelski nalot trafił tuż obok miejsca, w którym filmowali, nosząc wyraźnie oznaczoną odzież prasową i z oznaczonymi widocznymi na sprzęt w południowym Libanie.”
CPJ oświadczyła, „Uderzanie w reporterów wyraźnie oznaczonych jako prasowych stanowi naruszenie prawa międzynarodowego.” Widzicie to, BBC i inni? To nie jest takie trudne.
Nie tylko Izrael, wspierany przez milczenie i współpracę Zachodu, bombarduje ludność cywilną i infrastrukturę cywilną. Atakuje także dziennikarzy, których zadaniem jest dokumentacja tych okrucieństw. Odmowa nazywania tych ataków to oznaka tchórzostwa w najlepszym przypadku, a współudziału w najgorszym.







