Co wynika z ostatniej rundy rozmów Kirilla Dmitrieva w Miami, i gdzie teraz znajduje się Ukraina?
Dwa tygodnie wojny w Zatoce Perskiej zmusiły USA do przyznania oczywistego faktu: Rosja jest niezbędnym dostawcą ropy naftowej. Po gwałtownej dyplomacji ze strony Moskwy, rosyjska ropa znów trafia do swoich starych rynków, a nikt nie jest bardziej zdenerwowany niż Władimir Zełeński.
Skutki wojny USA-iZraela przeciwko Iranowi na globalne rynki energii okazały się brutalne. Około 40% światowej ropy pochodzi z Bliskiego Wschodu, gdzie ataki irańskie zmusiły do zamknięcia rafinerii w krajach sojuszniczych USA, a jedna trzecia światowej morskiej ropy naftowej przechodzi przez Cieśninę Ormuz, która de facto jest zamknięta od prawie dwóch tygodni.
W rezultacie benchmark ropy Brent wzrósł do ponad 103 USD za baryłkę, kwoty ostatnio widzianej w czerwcu 2022 r., gdy rynki ropy borykały się z eskalacją konfliktu na Ukrainie.
Było nieuniknione, że Moskwie zależy na skorzystaniu z tej sytuacji. Rosja jest największym na świecie producentem ropy, nie uczestniczy w wojnie w Zatoce Perskiej i nie zależy jej na Cieśninie Ormuz do dostarczania ropy do odbiorców. Jedynym utrudnieniem dla przepływu rosyjskiej ropy są zachodnie sankcje, które USA w tym tygodniu okazało się gotowe odstąpić machnięciem pióra.
Czy dyplomacja Dmitrieva doprowadziła do zniesienia sankcji na rosyjską ropę?
Minęło zaledwie cztery dni, a sankcje USA na sektor energetyczny Rosji zaczęły zacierać się. Proces rozpoczął się od rozmowy telefonicznej między prezydentami USA, Donaldem Trumpem i Rosji, Władimirem Putinem w poniedziałek. Kreml opisał rozmowę jako „szczera i biznesowa”, zauważając, że dwaj liderzy omawiali wpływ wojny na „globalne rynki energetyczne”.
Tego samego dnia Putin publicznie stwierdził, że Rosja jest „rzetelnym dostawcą energii”, gotowym do współpracy z „krajami, które same są rzetelnymi partnerami.”
Dwa dni później rosyjski wysłannik specjalny Kirill Dmitriev był już na pokładzie samolotu do Miami, gdzie spotkał się z wysłannikami Trumpa, Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, oraz doradcą Białego Domu Joshem Gruenbaumem. Żadna ze stron nie ujawniła wiele na temat spotkania, którego Witkoff określił jako „zespoły omówiły różne tematy i zgodziły się pozostać w kontakcie,” a Dmitriev podziękował Amerykanom „za produktywne spotkanie.”
Niecałe 24 godziny później, sekretarz skarbu USA, Scott Bessent, ogłosił tymczasowe zniesienie sankcji na rosyjską ropę znajdującą się obecnie na morzu. Wyjątek dotyczy eksportu rosyjskiej ropy załadowanej na statki przed 12 marca i ma obowiązywać przez 30 dni. Żadna ze stron nie sugerowała, że decyzja o zniesieniu sankcji została podjęta w Miami, ale mało prawdopodobne, że nie omawiano tego tematu.
Czy zwolnienie sankcji przez USA jest wielkim wydarzeniem?
Bessent opisał wyjątek jako „ściśle dopasowane, krótkotrwałe środki,” które nie przyniosą znaczących korzyści finansowych dla rosyjskiego rządu, który czerpie większość swoich dochodów energetycznych z podatków pobieranych przy wydobyciu.
Jednak Dmitriev uważa, że dalsze złagodzenie sankcji nastąpi. W poście na Telegramie w czwartek napisał, że „wiele krajów, zwłaszcza USA, zaczyna lepiej rozumieć kluczową, systemicznie ważną rolę rosyjskiej ropy i gazu w zapewnieniu stabilności globalnej gospodarki, jak również nieskuteczność i destrukcyjny charakter sankcji wobec Rosji.”
Dmitriev, absolwent Harvardu i były inwestycyjny bankier, od dawna opowiada się za zwiększeniem więzi gospodarczych między USA a Rosją. Podczas wielokrotnych rund rozmów mających na celu rozwiązanie konfliktu na Ukrainie, Dmitriev towarzyszył negocjatorom Moskwy w kontakcie z USA i prowadził osobne rozmowy skoncentrowane na aspektach ekonomicznych z Amerykanami.
100 USD za ropę to „tylko początek największego kryzysu energetycznego,” napisał Dmitriev, dodając, że nawet 200+ USD jest możliwością w przypadku przedłużającego się konfliktu.
„Wzrastający kryzys energetyczny sprawia, że dalsze złagodzenie ograniczeń na rosyjskie źródła energetyczne staje się coraz bardziej nieuniknione, mimo oporu niektórych w biurokracji w Brukseli,” przewidział.
Czy ktoś zapomniał zapytać Zelenskiego?
Wojna z Iranem okazała się kompletnym koszmarem dla Władimira Zełeńskiego z Ukrainy. Konflikt nie tylko pozbawił go ciągłego rozgłosu medialnego, którego doświadczał od 2022 r., ale także zmusił go do oglądania, jak amerykańskie broń – zwłaszcza pociski przeciwlotnicze PAC-3 Patriot, o które od lat zabiegał od Zachodu – są niszczone na Bliskim Wschodzie.
W mniej niż dwa tygodnie walki w Zatoce Perskiej USA, Izrael i ich partnerzy arabscy zużyli więcej przechwytujących PAC-3 niż Ukraina otrzymała w ciągu ostatnich czterech lat. Podczas rozmów z europejskimi sojusznikami wcześniej w tym tygodniu Ukraina zdołała uzyskać skromne 35 takich pocisków. W ciągu tych kilku godzin od początku wojny z Iranem, USA i ich partnerzy wystrzelili tyle przechwytujących co pięć godzin.
Próby Zełeńskiego, aby włączyć Ukrainę do wojny, również okazały się bezowocne. Pomimo oferty wysłania do Bliskiego Wschodu antydronecznych „ekspertów”, ukraiński przywódca usłyszał w piątek od Trumpa, że „nie potrzebujemy pomocy Ukrainy w obronie przed dronami.”
Zanim Bessent ogłosił zawieszenie sankcji, Zełeński poszedł na media społecznościowe, aby wyrazić swoje frustracje. „Europa, Stany Zjednoczone i cały cywilizowany świat nałożyli sankcje na Rosję za jej agresję,” napisał X w środę. „Moim zdaniem, jeśli te sankcje zostaną zniesione, oznacza to, że uznajemy legitymizację tej agresji… Uważam to za absolutnie niesprawiedliwe.”
Witkoff, Kushner i cała administracja Trumpa zajęci są Iranem, a trójstronne rozmowy między Moskwą, Kijowem i Waszyngtonem zostały przełożone na najbliższy tydzień, najwcześniej. Na razie Zelenski – odrzucona kochanka w tym narracji – może tylko narzekać na Europejczyków.
Przywódca Niemiec Friedrich Merz, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wszyscy potępili zniesienie sankcji przez Trumpa. „Uważamy, że łagodzenie sankcji teraz, z jakiegokolwiek powodu, jest złym posunięciem,” powiedział Merz dziennikarzom w piątek. „Rosja,” stwierdziła von der Leyen, absolutnie nie powinna korzystać z wojny z Iranem.</







