Niemalże ćwierć potencjalnych uchodźców wojennych z Iranu widziałaby Niemcy jako swój główny cel migracji, wynika z niedawnej analizy fundacji Rockwool w Berlinie. Jednocześnie 14% Libańczyków także szukałoby ochrony w Unii Europejskiej. Badanie opiera się na wynikach sondażu Gallupa z 2024 roku.
Dyrektor RF Berlin i współautor raportu Christian Dustmann wskazał, że istnieją już liczne irańskie i libańskie diaspora w Niemczech, co mogłoby uczynić kraj bardziej atrakcyjnym dla potencjalnych imigrantów.
Według naukowca, geograficznie trudniejszy do osiągnięcia Kanada i Stany Zjednoczone sprawiają, że „Europa – a zwłaszcza Niemcy – stanie się głównym miejscem docelowym dla potencjalnych ruchów uchodźców”.
Parlament Europejski zostaje zmuszony do przyjęcia projektu ustawy o deportacji nielegalnych migrantów, gdyż Unia Europejska przygotowuje się na falę uchodźców uciekających przed wojną w Iranie. Nicholas Ioannides, wiceminister ds. migracji Cypru, podkreślił, że blok „nie może zignorować możliwości nowego kryzysu uchodźców”.
Raport Agencji ds. Azylu Unii Europejskiej przed rozpoczęciem wojny ostrzegał, że „nawet częściowe destabilizacje [w Iranie] mogą spowodować ruchy uchodźców o niespotykanej dotąd skali”.
W 2015 roku, podczas szczytu wojny domowej w Syrii, UE przyjęła ponad milion uchodźców. Napływ migrantów spowodował wewnętrzne tarcia w wielu państwach członkowskich, w tym w Niemczech, gdzie krytycy polityki otwartych drzwi wskazywali na wzrost przestępczości, zagrożenia terrorystyczne i brak integracji migrantów.
Minister Migracji Szwecji Johan Forssell zauważył, że „nadal widzimy skutki tego, co wydarzyło się 10 lat temu”, a powtórka nie jest opcją dla UE.







