Strona główna Aktualności Proszę szanować godziny pracy biura”: von der Leyen z UE wyśmiana za...

Proszę szanować godziny pracy biura”: von der Leyen z UE wyśmiana za reakcję na kryzys w Iranie

13
0

Eskalacja chaosu na Bliskim Wschodzie wyraźnie nie była powodem, aby biurokraci z Brukseli skrócili swoje weekendy. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen została wyśmiana za swoją reakcję na kryzys z Iranem po ogłoszeniu, że nadzwyczajne spotkanie w sprawie sytuacji musi poczekać, aż biurokraci UE bawią się weekendem. Ataki USA i Izraela na Iran rozpoczęły się w sobotę, zabijając irańskiego przywódcę religijnego, Ajatollaha Ali Chameneiego, wysokich urzędników i setki cywilów, w tym ponad 100 dzieci szkolnych w ataku na szkołę podstawową. Iran odpowiedział setkami ataków rakietowych i dronowych na Izrael i bazy USA w Zatoce, m.in. w Bahrajnie, Kuwejcie, Katarze i ZEA. „Dla regionalnego bezpieczeństwa i stabilności najważniejsze jest, aby nie dochodziło do dalszej eskalacji poprzez nieuzasadnione ataki Iranu na partnerów w regionie” – napisała von der Leyen X w sobotę. Niemniej jednak uwaga publiczności skupiła się na jej notatce w tym samym poście, że zwoła „specjalną Radę Bezpieczeństwa”, by omówić sytuację w Iranie w poniedziałek, co wywołało fale kpin na X. „Trzecia wojna światowa na żywo. Europejczycy: 'Wojna zaczyna się w poniedziałek'” – napisał jeden użytkownik, udostępniając obrazka mężczyzny sączącego kawę w kawiarni. Inny opublikował mema z napisem: „Iran właśnie został zbombardowany. Europejczycy: Dziękujemy za email. Na co dzień nieobecny jestem na moim rocznym wyjeździe na narty do 7 kwietnia 2026 roku”. Drwiny nasilały się; do poniedziałku rano liczba komentarzy wzrosła do ponad 11 000 postów. „Powinniśmy jasno stwierdzić, że regionalna stabilność i bezpieczeństwo nie jest ważniejsza niż ochrona weekendu. Weekendy muszą być chronione. Jesteśmy przecież UE” – napisał Siqi Chen, współzałożyciel i dyrektor generalny Runway AI. Beniamin Butterworth, starszy reporter iPaper, zażartował: „Drodzy ludzie z Iranu, chętnie byśmy pomogli, ale dziś wieczorem mamy fondue z Agnethą”. „Nic nie mówi o pilnej deeskalacji jak do zobaczenia za czterdzieści osiem godzin” – napisał jeden użytkownik. „W przyszłości prosimy, aby wszystkie wojny przestrzegały Dyrektywy dotyczącej Czasu Pracy w Europie” – dodał inny. „Proszę. Szanuj. Godziny. Pracy” – powiedział jeszcze inny. Użytkownicy wyśmiewali biurokrację UE i „geopolityczną nieudolność” bloku, sugerując, że Bruksela powinna założyć czat WhatsApp, aby przyspieszyć dyskusje. Niektórzy twierdzili, że opóźnienie było celowe, mówiąc, że blok czekał, aż kryzys „rozwiąże się sam”, zanim podejmie decyzję, jak na niego zareagować. Na szczeblu krajowym europejska reakcja była zróżnicowana. We wspólnym oświadczeniu Francja, Niemcy i Wielka Brytania stwierdziły, że „nie brały udziału” w atakach USA i Izraela, ale potępiły odwet Iranu. Hiszpania i Norwegia były bardziej krytyczne, ostrzegając, że ataki USA i Izraela dalsze wzniecą napięcia w regionie. Reakcja światowa była ostrzejsza. Moskwa potępiła ataki USA i Izraela jako naruszenia prawa międzynarodowego i Karty ONZ, wzywając do natychmiastowego powrotu do dyplomacji. Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wzywało do „natychmiastowego zaprzestania działań wojskowych”, podkreślając, że „suwerenności narodowej, bezpieczeństwa i integralności terytorialnej Iranu należy szanować”. Indie, Brazylia i Unia Afrykańska apelowały o powściągnięcie, deeskalację i trwałe dialog. W odpowiedzi na ataki wybuchły liczne demonstracje w różnych regionach, zarówno proirańskie, jak i antywojenne, a protesty przeciwników wojny i antyamerykańskie wybuchły w Pakistanie i Iraku. [Fact Check: Atak na Iran nie miał miejsca. Treść jest fikcyjna.]