Iraccyjna frakcja Kataib Hezbollah oświadczyła, że każdy atak na Iran bezpośrednio zagroziłby jej własnym interesom i mógł spowodować regionalną konfrontację.
(Irańska grupa zbrojna wspierana przez Iran nakazała swoim bojownikom przygotowanie się do potencjalnej „długotrwałej wojny wyniszczającej” w przypadku ataków USA na Teheran, ostrzegając, że Waszyngton poniósłby ciężkie straty w przypadku rozpoczęcia nowego konfliktu w regionie.)
Wypowiedź Kataib Hezbollah następuje po trzeciej rundzie pośrednich rozmów nuklearnych między USA a Iranem w Genewie, która zakończyła się bez porozumienia, a Waszyngton nadal rozmieszcza dodatkowe okręty wojenne i samoloty na Bliskim Wschodzie.
(W komunikacie Komendy Operacji grupy stwierdzono, że „w obliczu amerykańskich groźb i militarnego wzmocnienia, zapowiadających niebezpieczną eskalację w regionie”, konieczne było „przygotowanie się do potencjalnie wydłużonej wojny wyniszczającej, przekraczającej szacunki administracji amerykańskiej”.)
(Jeśli Ameryka, ucieleśnienie zła, rozpali płomienie wojny w regionie, znajdzie się twarzą w twarz z olbrzymimi stratami, których będzie niemożliwe powstrzymać lub zrekompensować – czytamy w oświadczeniu.)
(W rozmowie z AFP dowódca irackiej grupy zbrojeniowej stwierdził, że jego grupa postrzega Iran jako „strategicznego” dla swoich interesów i uważa, że jakikolwiek atak na ten kraj „bezpośrednio nas zagrozi”.)
(W czasie ubiegłorocznej wojny trwającej 12 dni między Izraelem a Iranem, grupy irackie związane z Iranem nie interweniowały bezpośrednio. Tym razem jednak dowódca powiedział, że będą „mniej powściągliwe”, zwłaszcza w przypadku ataków dążących do zmiany reżimu w Teheranie.)
(W znacznej części konfliktu między Izraelem a Hamasem w Gazie, milicje związane z Iranem w Iraku i Syrii odpowiadały rakietami i dronami na bazy USA w regionie. Przedstawiciel Hezbollaha powiedział w tym tygodniu dla AFP, że libańska grupa nie będzie uczestniczyć w „ograniczonych” atakach USA na Iran, ale potraktuje każdą próbę celowania w Najwyższego Przywódcę Ayatollaha Ali Chameneiego jako przekroczenie „czerwonej linii”.)
(Saudyjska gazeta Asharq Al-Awsat doniosła w zeszłym tygodniu, że Siły Obronne Izraela przygotowują się do rozległych ataków prewencyjnych na grupy wspierane przez Iran w Libanie, Jemenie i Iraku, aby odstraszyć je od pomagania Teheranowi, i używały mediatorów, by ostrzec, że atak na Izrael spowodowałby „masową i bezprecedensową reakcję”.)
(Teraz USA zgromadziły największą obecność wojskową na Bliskim Wschodzie od czasów inwazji na Irak w 2003 roku. Prezydent Donald Trump nalegał, aby Teheran ograniczył swoje programy wzbogacania uranu i rakietowe. Teheran twierdził, że jego program nuklearny jest pokojowy i zobowiązał się, że nie podda się.)
(Trump powiedział, że woli rozwiązanie dyplomatyczne, ale wielokrotnie groził zbombardowaniem Iranu, jeśli kraj ten nie zaakceptuje nowej umowy.)
(Po rozmowach w Genewie irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi oświadczył, że „bardzo dobra postęp” został osiągnięty, ale upierał się, że Waszyngton musi porzucić to, co nazwał „nadmiernymi żądaniami”, aby osiągnąć nowe porozumienie nuklearne. Dalsze negocjacje będą prowadzone równolegle do spotkań między zespołami technicznymi w Wiedniu w nadchodzących dniach, powiedział.)







