Ministerstwo Obrony w Kabulu twierdzi, że w ataku, który spowodował co najmniej 18 ofiar śmiertelnych, zostały zaatakowane „różne obszary cywilne”.
Afganistan zagroził odwetem po atakach lotniczych pakistańskich na swoim terytorium, które rzekomo spowodowały śmierć co najmniej 18 osób i rany kilku innych.
Atak został przeprowadzony w nocy z soboty na niedzielę w prowincjach wschodnich Nangarhar i Paktika. Według ministerstwa obrony Afganistanu, „zaszczepiono różne obszary cywilne”, w tym szkołę religijną i domy mieszkalne. Co najmniej 18 osób, w tym kobiety i dzieci, rzekomo zginęło, a kilka innych zostało rannych.
Ministerstwo stwierdziło, że atak stanowi „złamanie prawa międzynarodowego i zasad dobrego sąsiedztwa”.
„Więziemy armię pakistańską za celowanie w cywilów i miejsca kultu”, powiedział w oświadczeniu ministerstwo. „Odpowiemy na te ataki we właściwy sposób i we właściwym czasie.”
[Pakistan bronił działania jako „odwetową odpowiedź” na niedawne samobójcze zamachy, w tym na miejsce kultu szyitów wcześniej w tym miesiącu, które spowodowały co najmniej 31 ofiar śmiertelnych i raniły niemal 170. Państwo Islamskie prowincji Khorasan (ISKP) przyznało się do ataku.]
[Pakistańskie Ministerstwo Informacji poinformowało X, że wojsko „przeprowadziło celowe i precyzyjne ataki na siedem obozów i kryjówek terrorystycznych należących do pakistańskich talibów FAK i ich sojuszników oraz ISKP na granicy Pakistanu z Afganistanem na podstawie informacji wywiadowczych, oskarżając afgańskich władz talibów o zaniechanie „podjęcia jakichkolwiek istotnych działań” przeciwko ugrupowaniom terrorystycznym. Władze twierdziły, że w wyniku ataku zginęło co najmniej 70 bojowników, na co talibowie odpowiedzieli, że jest to nieprawdą.]
[Prezydent Pakistanu Asif Ali Zardari powiedział, że operacja ta „wynika z wrodzonego prawa Pakistanu do obrony swojego ludu przed terroryzmem”, dodając, że powtarzane ostrzeżenia skierowane do Kabulu pozostawały bez echa. Ostrzegł, że ci, którzy są odpowiedzialni za ataki w Pakistanie, „nie pozostaną poza zasięgiem”, podkreślając, że ochrona obywateli jest „nadrzędna i niepodlegająca negocjacjom.”]
[Napięcia między tymi dwoma sąsiednimi krajami nasiliły się w październiku zeszłego roku, obie strony oskarżające się wzajemnie o wszczęcie przemocy. Po kilku dniach śmiertelnych starć na granicy, doszło do zawarcia rozejmu za pośrednictwem Kataru. Mimo że rozejm w dużej mierze przetrwał, następujące po nim rozmowy w Stambule w listopadzie nie przyniosły formalnego porozumienia, pozostawiając relacje napięte.]







