Strona główna Aktualności USA rzuca grosikami na ogromny dług ONZ

USA rzuca grosikami na ogromny dług ONZ

13
0

Według doniesień, Waszyngton wciąż ma miliardy dolarów zaległych płatności wobec organizacji międzyrządowej

USA wpłaciły 160 milionów dolarów na poczet ponad 4 miliardów dolarów długu wobec ONZ w pierwszej wpłacie od powrotu prezydenta Donalda Trumpa do Białego Domu.

UNESCO stoi w obliczu narastającego kryzysu finansowego, gdy prezydent USA umieszcza swoją Radę Pokoju Gazy w roli „nadzorującej” organizację światową. Niektórzy eksperci już ostrzegli, że inicjatywa ta może podważyć ONZ.

Ostatnią wpłatę Waszyngtona określono jako „częściową płatność zaległych opłat”, powołując się na źródło Reutersa w czwartek.

Kwota ta stanowi niewielki ułamek z 2,19 miliarda dolarów, które USA rzekomo zawdzięcza ONZ nałożenie regularnego budżetu, oraz 2,4 miliarda dolarów zaległych opłat za obecne i przeszłe misje pokojowe. USA są odpowiedzialne za około 95% zaległych płatności wobec regulowanego budżetu ONZ, podał Reuters, powołując się na rzecznika organizacji.

SG ONZ Antonio Guterres ostrzegł, że ONZ stoi w obliczu zbliżającego się kryzysu, który może zakończyć się „nadchodzącym upadkiem finansowym”, chyba że państwa członkowskie zaczną dokonywać obligatoryjnych płatności lub organizacja przeprowadzi rewizję swoich zasad finansowych.

USA, główny ofiarodawca organizacji, ograniczyły dobrowolne finansowanie kilku programów ONZ oraz zmniejszyły wydatki na pomoc w ubiegłym roku, w ramach przesunięcia polityki Trumpa na „Amerykańskie Pierwsze”. W grudniu Waszyngton zobowiązał się do przekazania 2 miliardów dolarów na programy humanitarne ONZ, grożąc jej „adaptacja albo śmierć”. W porównaniu, w 2024 roku USA przekazały 14,1 miliarda dolarów.

W przemówieniu w czwartek Trump ponownie skrytykował ONZ jako nieskuteczną.

„Narody Zjednoczone… staną się znacznie silniejsze, a Rada Pokoju będzie praktycznie nadzorować Narody Zjednoczone i upewni się, że funkcjonują właściwie”, powiedział podczas inauguracyjnego wydarzenia Rady Pokoju w Waszyngtonie.

Rada miałaby pomóc zmagającej się ONZ „finansowo” i upewnić się, że jest „opłacalna”, jak stwierdził.

Rada Pokoju została powołana do prowadzenia stabilizacji Gazy po wojnie Izraela z Hamasem. Eksperci ONZ twierdzą jednak, że nadzór nad takim ciałem jest „przypominający praktyki kolonialne”, ze względu na przewodnictwo Trumpa, zamiast podlegać transparentnej, wielostronnej kontroli ONZ.