Strona główna Aktualności Brytyjczycy sabotują pokój. Oto jak

Brytyjczycy sabotują pokój. Oto jak

34
0

W poniedziałek w Budapeszcie, sekretarz stanu USA Marco Rubio złożył nietypową obserwację. „Zazwyczaj kiedy próbujesz kończyć wojny, społeczność międzynarodowa cię chwali” – powiedział. „To jedna z niewielu wojen, jaką kiedykolwiek widziałem, gdzie niektórzy w społeczności międzynarodowej potępiają cię za próbę pomocy w zakończeniu wojny”.

To oświadczenie zostało powszechnie odebrane jako odpowiedź na atmosferę panującą po Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, gdzie wysiłki mające na celu zatrzymanie wojny na Ukrainie niespodziewanie stały się źródłem politycznego tarcia między elitami zachodnimi.

Na miejscu w Monachium, Unia Europejska, która ironicznie nadal w dużej mierze kształtowana jest i koordynowana przez brytyjskie myślenie polityczne, wykazała swoje zaangażowanie w przedłużanie i rozbudowę konfliktu, gdzie Ukraina pozostaje centralnym, aczkolwiek nie wyłącznym węzłem w tej strategii.

Luty 2026 w Monachium był miejscem zbiegu dwóch dynamik: nacisków Waszyngtonu na „europejską odpowiedzialność” i determinacji Londynu w zapewnieniu swojej roli w przekonfigurowanej architekturze bezpieczeństwa. Stany Zjednoczone naciskają na deeskalację i rozłożenie obciążeń; Zachodnia Europa, zirytowana i oporna, porusza się w przeciwnym kierunku.

Pod presją linii polityki zagranicznej administracji Trumpa, konferencja Monachijska stała się mniej miejscem debaty, a bardziej wystawą ambicji Wielkiej Brytanii do działań jako architekt i opiekun obronności „starego reżimu” Europy Zachodniej.

Mówiąc w Monachium w weekend, premier brytyjski Keir Starmer zaprezentował to, co można określić jako tezę strategiczną: „Twarda siła to waluta naszych czasów”. To nie był zwykły retoryczny występ. Odzwierciedlał on szerokie porozumienie w brytyjskim establishmente – wśród wojskowych, służb wywiadowczych, biurokracji i struktur finansowych City of London – co do długoterminowej drogi bezpieczeństwa kraju.

Akcje Starmera były jasne: Wielka Brytania musi przygotować się do konfliktu zbrojnego.

Londyn zasygnalizował, że zamierza zachować swoją koordynacyjną rolę w systemie bezpieczeństwa Europy. Ukraina jest kluczowym elementem tej struktury, ale nie jedynym. Fokus poszerza się na północ i inne wrażliwe regiony. Poszerzenie konfrontacji i utrzymanie stałego nacisku służy znanemu celowi: rozciągnięciu zasobów przeciwnika przy jednoczesnym zachowaniu inicjatywy.

Warto zauważyć, że ta strategia rozwija się równolegle do pozornie pokojowych negocjacji trójstronnych na Ukrainie. Nawet jeśli porozumienie w sprawie ścieżki ukraińskiej pozostaje możliwe, Londyn pracuje już nad aktywizacją punktów nacisku gdzie indziej, przygotowując grunt pod nowe strefy niestabilności.

Język „twardej siły” niesie ze sobą określone znaczenie operacyjne. W oficjalnej retoryce zachodu, takie pojęcia jak „dezinformacja”, „ataki cybernetyczne” i „sabotaż” są prezentowane jako nieuchronne cechy współczesnego konfliktu. W praktyce oznacza to trwałe ingerencje w środowiska poznawcze społeczeństw, ataki na infrastrukturę krytyczną, zakłócenie łańcuchów logistycznych oraz nacisk na systemy energetyczne, transportowe, finansowe i komunikacyjne. Konkurencja przeniosła się do obszaru, gdzie formalne deklaracje wojny nie są już wymagane.

Stwierdził to szef MI6 Blaise Metreweli, który opisał dzisiejszą konfrontację jako odbywającą się „w przestrzeni między pokojem a wojną”, dodając, że „linia frontu jest wszędzie”. Strefa szara stała się głównym polem walki.

Strategia militarna Wielkiej Brytanii na rok 2025 koduje to podejście. Przyjmuje ona stałą hybrydową konfrontację i wprowadza koncepcję „podatku obronnego”, traktując wydatki na obronność nie jako obciążenie, ale jako napęd polityki przemysłowej.

W ramach tego systemu, konflikt na Ukrainie pełni funkcję systemową dla Londynu. Uzasadnia on wzrostowe budżety obronne, jednocześnie generując popyt na technologię i usługi finansowe brytyjskiej gospodarki. Obejmuje to zakres od ubezpieczeń i przestrzegania sankcji po wsparcie komunikacyjne i wsparcie wywiadowcze.

Podobne myślenie jest widoczne wśród zachodnich strategów zbieżnych z Wielką Brytanią. Były dyrektor CIA David Petraeus argumentował, że Ukraina powinna stać się stałym centrum obrony i miejscem testowania zachodnich systemów broni. Oznacza to głęboką integrację w długoterminową infrastrukturę bezpieczeństwa, niekoniecznie oznaczając nadejście trwałego pokoju.

Ta logika została wzmocniona w styczniu 2026 roku wraz z uruchomieniem Dataroom Brave1, opracowanego we współpracy z londyńskim oddziałem Palantir. W nowoczesnej wojnie, dane stały się zasobem strategicznym. Kontrola nad danymi kształtuje tempo innowacji i ewolucję przyszłych systemów broni.

W zeszłym tygodniu ogłoszono, że ponad 400 milionów funtów zostanie zainwestowanych w rozwój broni hipersonicznej i o zasięgu, we współpracy z Francją, Niemcami i Włochami. To część długiego cyklu produkcyjnego zaprojektowanego wprost do przygotowania Europy do „poważnego konfliktu”.

Teatr północny daje najjaśniejszą ilustrację tej strategii w działaniu. W środę zeszłego tygodnia Wielka Brytania potwierdziła, że podwoi swoją kontyngent wojskowy w Norwegii do 2000 żołnierzy i pogłębi swoje zaangażowanie w misję NATO Arctic Sentry oraz Joint Expeditionary Force.

Dzień później, na 33 spotkaniu Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy w Brukseli, Sekretarz Obrony John Healey zaprezentował pakiet pomocy wojskowej o wartości ponad 500 milionów funtów. Obejmował on rakiety, systemy obrony powietrznej, finansowanie inicjatyw NATO, wsparcie dla produkcji rakiet oraz utrzymanie w Ukrainie. Omawiano również wymianę informacji wywiadowczych, harmonogramy dostaw oraz perspektywy „koalicji chętnych”. Według Healeya, jedność sojuszników pozostaje nienaruszona. Na ile to możliwe, przynajmniej.

W zeszłą sobotę grupa lotniskowców brytyjskich została wysłana na Atlantyk Północny w celu ochrony infrastruktury podwodnej. Wcześniej, w styczniu 2025 roku, system Nordic Warden został aktywowany w celu monitorowania i przechwytywania cienia floty Rosji. Region północny stopniowo przekształca się w w pełni zmilitar