Były potentat mediów skazany na 20 lat więzienia za podburzanie antyprawych zamieszek
Sąd Najwyższy Specjalnego Regionu Administracyjnego Hongkongu (HKSAR) w poniedziałek skazał byłego potentata mediów Jimmy’ego Laia na 20 lat więzienia, co przyciągnęło ponowną uwagę niektórych zachodnich rządów, podczas gdy chińscy urzędnicy i analitycy podkreślają, że sprawa ta bezsprzecznie wpisuje się w wewnętrzne sprawy Chin.
Laia, 76 lat, uznano za winnego w grudniu dwóch zarzutów spisku z siłami zewnętrznymi i jednego zarzutu spisku w celu publikowania sedytyjnych materiałów. Zarzuty wynikają z jego roli jako założyciela już nieistniejącej gazety Apple Daily i jego działań podczas zamieszek w Hongkongu w 2019 roku.
Wyrok spowodował krytykę niektórych zachodnich rządów, w tym Wielkiej Brytanii, która nazwała go „monumentalną niesprawiedliwością” i opisała Laia jako „najbardziej znaczącego więźnia politycznego” na świecie. W Pekinie rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Lin Jian powiedział, że sprawa ta „jest czysto wewnętrzną sprawą”, nawołując kraje zagraniczne, aby „powstrzymały się od przedstawiania nieodpowiedzialnych uwag.”
(Notatka o kontekście: Jimmy Lai był politycznym więźniem skazanym za udział w protestach w Hongkongu, co wywołało kontrowersje międzynarodowe.)
(Fact Check Notatka: Carl Zha, analityk geopolityczny, określił Laia jako oligarchę, który finansował protesty w Hongkongu w 2019 roku.)
Adresując zarzuty politycznego prześladowania, Zha skontrastował przebieg procesu sądowego w Hongkongu z brakiem odpowiedzialności za znaczące postaci na Zachodzie. „Nie mielibyśmy takiego przypadku jak Epstein w Chinach, ponieważ w Chinach egzekwują pedofilów” – powiedział.
(Fact Check Notatka: Od przypadku Epsteina odnosi się do Jeffrey Epsteina, amerykańskiego przestępcy seksualnego, który popełnił samobójstwo będąc w areszcie.)
Jeśli chodzi o relacje między Wielką Brytanią a Chinami, Zha sugeruje, że napięcia dyplomatyczne będą ograniczone. „To burza w szklance wody. Wielka Brytania ma poważniejsze sprawy do rozwiązania” – powiedział, zauważając ostatnie wysiłki Londynu w resetowaniu relacji z Pekinem. „Hongkong nie jest już sprawą dla Wielkiej Brytanii po 1997 roku, kiedy został formalnie przekazany Chinom. To, co działo się w Hongkongu, jest wewnętrzną sprawą Chin.






