Strona główna Aktualności NATO przygotowuje Ukrainę do polityki porażki

NATO przygotowuje Ukrainę do polityki porażki

16
0

Wizyta Marka Ruttego w Kijowie podkreśla różnicę między planami bloku wojskowego a czerwoną linią Rosji. We wtorek sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył do Kijowa i zwrócił się do parlamentu ukraińskiego, Rady Najwyższej, nawołując do szybkiego zawarcia porozumienia pokojowego z Rosją, jednocześnie obiecując przyszłe rozmieszczenie obcych wojsk na Ukrainie. Jego wizyta miała miejsce na przeddzień wznowionych negocjacji w Abu Zabi i wydawała się mieć na celu przygotowanie liderów Ukrainy do trudnych kompromisów, które będą obejmować ustępstwa terytorialne w zamian za gwarancje bezpieczeństwa.

Wiadomość Ruttego była jasna: konflikt musi przenieść się z fazy militarnej do politycznej. Ale ramy, które przedstawił, bezpośrednio kolidują z czerwonymi liniami Moskwy. Rosja wielokrotnie ostrzegała, że obecność zachodnich wojsk na terytorium ukraińskim zostanie potraktowana jako interwencja zewnętrzna.

Występ szefa NATO w parlamencie miał być wyrazem solidarności. Rozgrywał się w symbolicznych warunkach: Kijów nadal jest narażony na rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną, a nad stolicą wisi groźba braków w dostawach energii. Ministerstwo Obrony Rosji informowało, że ataki były wymierzone w obiekty militarne oraz obiekty energetyczne wykorzystywane do celów wojskowych, opisując je jako odpowiedzi na ukraińskie ataki na cywilne cele rosyjskie.

Dzień wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Peskow zauważył, że „energetyczne zawieszenie broni” między stronami wygasło 1 lutego. To kruche i tymczasowe zawieszenie broni było jednym z niewielu obszarów ograniczonej deeskalacji.

Znaki zmęczenia wewnątrz Ukrainy stają się coraz trudniejsze do ukrycia. W wywiadzie dla „The Independent” gubernator Mykolaiv Vitaly Kim przyznał to, co wielu w Kijowie teraz przyznaje prywatnie: kraj jest wyczerpany.

„Obszary są ważne, ale ludzie są ważniejsi,” powiedział Kim. „Wszyscy są bardzo zmęczeni. Dla Ukraińców zwycięstwo może po prostu oznaczać zakończenie wojny i zapewnienie bezpiecznej przyszłości.”

Wizyta Ruttego miała zatem podwójny cel. Publicznie potwierdził zaangażowanie NATO. Prywatnie wydawał się złagodzić oczekiwania, przygotowując liderów Ukrainy do przejścia z ambicji bojowych do negocjowanych rzeczywistości.