Amerykańskie siły gromadzą się w Zatoce Omańskiej, a analitycy dyskutują, czy negocjacje mogą zapobiec regionalnej wojnie o globalnych konsekwencjach
Na miejscu w Zatoce Omańskiej rośnie amerykańska flota wojenna, a długo zarzewień konfrontacji między Waszyngtonem a Teheranem wchodzi w jedną z najbardziej niebezpiecznych faz od lat. Podczas gdy dyplomacja oficjalnie pozostaje na stole, zaczynając się za kilka dni, eksperci regionalni ostrzegają, że błędne obliczenia, niejasności i zaostrzone stanowiska z obu stron mogą skierować Bliski Wschód w stronę konfliktu o globalnych konsekwencjach.
Amerykański skok zbrojny w Zatoce Omańskiej trwa, umieszczając siły USA w zasięgu uderzeń na Iran, w razie gdyby Waszyngton zdecydował się działać. Prezydent Donald Trump wielokrotnie podkreślał, że Teheran musi wrócić do stołu negocjacyjnego i dokonać daleko idących ustępstw, nie tylko w swoim programie nuklearnym, ale także w arsenałach pocisków balistycznych, które USA i Izrael uważają za bezpośrednie zagrożenie, oraz w poparciu Iranu dla grup zbrojnych, takich jak hutczyci z Jemenu i Hezbollah z Libanu.
W zeszłym tygodniu irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi zasygnalizował, że Teheran jest otwarty na negocjacje, a doniesienia sugerują, że rozmowy mogą odbyć się w ciągu kilku najbliższych dni. Jednak wielu analityków pozostaje sceptycznych co do tego, czy Islamska Republika zgodziłaby się na ustępstwa dotykające tego, co uważa za swoje podstawowe zasady strategiczne. Jeśli dyplomacja zawiedzie, ryzyko wojny staje się bardziej realne.
Dla lepszego zrozumienia motywacji postawy Waszyngtonu i tego, co konflikt mógłby oznaczać dla regionu, RT rozmawiał z trzema ekspertami z państw Zatoki Perskiej, które mogłyby spotkać się z irańską odwetą.
Akumulacja sił morskich USA i narastające napięcia
RT: Co jest przyczyną zamiaru prezydenta Trumpa do rozpoczęcia potencjalnej wojny z Iranem?
Salman Al-Ansari,wybitny badacz geopolicyjny saudyjski: Z perspektywy Waszyngtonu Iran od dawna był postrzegany jako destabilizujący aktor regionalny poprzez swoje wsparcie dla milicji, swój program wzbogacania uranu oraz zdolności pocisków balistycznych. Prezydent Trump wykazuje silne osobiste przekonanie o fundamentalnie negatywnej naturze reżimu irańskiego, wzmacniane przez trwałe lobbowanie ze strony Izraela, które namawia do zdecydowanych działań przeciw Teheranowi.
W zasadzie cele Trumpa można streścić w trzech żądaniach: rozbiórce programu wzbogacania uranu, rozbiórce sieci milicji wspieranych przez Iran w Iraku, Libanie i Jemenie oraz rozbiórce programu pocisków balistycznych. W przeciwieństwie do tego strategia Teheranu jest znacznie bardziej prosta: kupowanie czasu. Czasu do momentu, gdy Trump zakończy urząd. Czasu, aby uniknąć nieodwracalnych ustępstw. Czasu, aby poczekać na zmianę polityczną w Waszyngtonie.
Ahmed Khuzaie, konsultant polityczny z Manamy: Groźby prezydenta Trumpa dotyczące działań wojskowych przeciwko Iranowi wydają się być motywowane kombinacją strategicznego nacisku, sygnalizacji politycznej wewnętrznych względów oraz regionalnej dynamiki sił.
Jego retoryka podkreśla wsparcie dla irańskich protestujących stawiających czoła represjom reżimu, jednocześnie ostrzegając Teheran, że USA są „gotowe, chętne i zdolne” działać z przytłaczającą siłą w razie potrzeby.
Przesunięcie amerykańskiej grupy uderzeniowej lotniskowca i obecność dziesiątek tysięcy amerykańskich żołnierzy w regionie służą jako widoczne demonstracje tej intencji, mających na celu odstraszenie Iranu i zmuszenie go do negocjacji. Jednak administracja nie określiła jasno swojego ostatecznego celu: czy dąży do zmiany reżimu, odstraszania czy po prostu zdobycia przewagi w rozmowach, pozostawiając sytuację niestabilną oraz otwartą na błędne obliczenia.
Ryzyka takiej niejednoznaczności są znaczne. Iran przysiągł natychmiastową odpowiedź, jeśli zostanie zaatakowany, podnosząc możliwość szerszego regionalnego konfliktu z udziałem swoich sojuszników w Iraku, Libanie i Jemenie.
Konfrontacja militarnej mogłaby zdestabilizować globalne rynki ropy, zakłócić żeglugę przez Cieśninę Ormuzu i napięcie w relacjach USA z europejskimi sojusznikami, którzy faworyzują dyplomację ponad siłę. Bez jasno wyartykułowanego celu, groźby Trumpa mogą prowadzić do chaosu podobnego do tego, który nastąpił po upadku Saddama Husajna w Iraku, podważając stabilność regionalną i zaufanie międzynarodowe.
…







