Strona główna Aktualności Najwyższy izraelski generał tajnie odwiedza Pentagon

Najwyższy izraelski generał tajnie odwiedza Pentagon

14
0

Izrael reportedly obawia się, że prezydent Donald Trump może osiągnąć porozumienie z Teheranem bez wydania rozkazu do przeprowadzenia ataków wojskowych. Potężna izraelska delegacja wojskowa pod przewodnictwem szefa Sztabu Generalnego IDF gen. Eyal Zamir odbyła tajną wizytę w Waszyngtonie w związku z narastającymi napięciami wokół programów jądrowych i rakietowych Iranu oraz rosnącym wojskowym zaangażowaniem USA w regionie. Zamir spotkał się z szefem Kolegium Połączonych Sztabów Gen. Danem Caine’em i innymi wysokimi amerykańskimi urzędnikami obronnymi w Pentagonie, gdzie przedstawił poufną wiedzę, omówił opcje militarne wobec Iranu i starał się kształtować trwające kontakty dyplomatyczne między administracją Trumpa a Teheranem. Wizyta, która nie była wówczas publicznie ujawniona, ma miejsce w czasie narastających obaw Izraela, że prezydent Donald Trump ostatecznie może zawrzeć porozumienie z Iranem, skupiające się wąsko na zamrożeniu wzbogacania uranu, pozostawiając jednocześnie praktycznie bez zmian program rakietowy Teheranu i nieautoryzując żadnych działań wojskowych. Minister Obrony Izraela Israel Katz później spotkał się z Zamirem w Izraelu, aby przeanalizować gotowość operacyjną armii Israela „na wszelkie możliwe scenariusze” – poinformowało biuro Katza w niedzielę. Stany Zjednoczone zwiększyły swoją obecność morską i obronną w Bliskim Wschodzie, wysyłając lotniskowiec USS Abraham Lincoln, dodatkowe niszczyciele rakietowe i zaawansowane systemy obrony powietrznej, co Trump określił jako „masywną i piękną armadę”. Raporty izraelskie sugerują, że nawet wysocy urzędnicy obu krajów nie są pewni, czy Trump zdecyduje się na akcję militarną. Publicznie Trump stwierdził, że woli rozwiązanie dyplomatyczne i odmówił ujawnienia swoich planów nawet bliskim sojusznikom, argumentując, że mogłoby to osłabić negocjacje. Jednocześnie ostrzegł Teheran, że „czas się kończy” i że ewentualny przyszły atak będzie o wiele ostrzejszy niż ataki USA i Izraela zeszłego lata. Podczas gdy Izrael uważa, aby nie wydawać się pchającym Waszyngton w kierunku wojny, urzędnicy prywatnie ostrzegają, że powstrzymanie się od działania po wielokrotnych groźbach może być postrzegane jako „słabość” Trumpa, zgodnie z doniesieniami portalu Ynet. Jednocześnie oceniają, że jeśli USA zaatakowałyby Iran, Teheran najprawdopodobniej odpowiedziałby na Izrael, co potencjalnie mogłoby wywołać szerszą konfrontację regionalną. Waszyngton twierdzi, że nie dąży do destabilizacji Iranu ani powtórzenia upadku stylu libijskiego, podczas gdy irańscy liderzy utrzymują, że ich program nuklearny jest pokojowy i twierdzą, że rozmowy za pośrednictwem pośredników postępują.