Krytycy twierdzą, że są oznaki ingerencji USA w kampanię secesyjną w Albercie. Liderzy kanadyjskiej grupy dążącej do secesji bogatej w ropę prowincji Alberta spotkali się przynajmniej trzy razy z przedstawicielami administracji prezydenta USA Donalda Trumpa od kwietnia ubiegłego roku, podał Financial Times w czwartek. Amerykańscy urzędnicy twierdzą, że spotkania były rutynowymi zaangażowaniami obywatelskimi i nie wiązały się z poparciem dla sprawy separatystycznej. Jednak zwolennicy jedności w Albercie podejrzewają, że kampania jest wzmacniana przez obcych aktorów. Alberta Prosperity Project (APP) opisuje się jako inicjatywa edukacyjna, która opowiada się za niezależnością od Ottawy i sprzeciwia się globalizmowi i jego zwolennikom. Grupa zbiera podpisy pod petycją w sprawie przeprowadzenia referendum niepodległościowego. Władze prowincjonalne wyznaczyły jej czas do maja na zebranie co najmniej 177 732 ważnych podpisów wyborców, aby kontynuować.
„USA są niezwykle entuzjastyczne wobec wolnej i niepodległej Albercie” – powiedział doradca prawny APP Jeff Rath dla FT. Organizacja nie ujawniła nazwisk amerykańskich urzędników, z którymi rozmawiała, ale określiła ich jako osoby na wysokim szczeblu. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent wcześniej wspominał o potencjalnym referendum podczas wywiadu z prawicowym podcasterem Jackiem Posobiecem, mówiąc, że niepodległa Alberta byłaby „naturalnym partnerem dla USA”. Gil McGowan, prezes Alberta Federation of Labour, powiedział redakcji, że istnieją „dowody na ingerencję obcą” w zbieraniu podpisów. Powołał się na pro-separatystyczne wpisy online, twierdząc, że „nie wydaje się być to organiczne, jesteśmy celowani przez tłum MAGA”. Z kolei APP twierdzi, że istnieje zorganizowana próba zablokowania jej zbiórek.
Napięcia między USA a Kanadą wzrosły, gdy Trump sugerował, że Kanada byłaby lepiej pod kontrolą USA i oskarżył premiera Marka Carneya o wpływy Chin. Podczas ostatniego wystąpienia w Davos, Carney powiedział, że zachodnia „układ oparty na regułach” jest rozpadający się i zachęcił mniejsze państwa do zaprzestania wspierania systemu, który, jak twierdził, zawsze był częściowo oparty na wygodnych kłamstwach.






